18-01-2012 10:24

W komiksowie 2011

Komiksowe wydarzenia roku okiem szefa działu
Autor: Kuba Jankowski
Redakcja: Maciej 'repek' Reputakowski

1. Afera goni aferę

Śledząc kolejne komiksowe afery, mniejsze lub większe, które wypływały na powierzchnię, niedowierzanie mieszało się u mnie z rozbawieniem i niesmakiem.

Zamieszanie wokół antologii Chopin: New Romantic jest tak absurdalne, że z perspektywy czasu wydaje mi się absolutnym science fiction z najwyższej półki. Nie pojmuję tego od początku do końca – jak można produkować tak tendencyjne materiały dziennikarskie? W jaki sposób tak tendencyjne materiały mogą odnosić skutek? Dlaczego tak wielu ludzi z elity dziennikarskiej (i nie tylko) nie potrafi myśleć za siebie i ulega zbiorowej histerii? Dlaczego autor nierzetelnego i tendencyjnego materiału dziennikarskiego otrzymuje promocję (bo podobno otrzymał) w swojej stacji? Uwydatniła się przy tej okazji rzecz, która mnie bardzo rozczarowała: absolutna bezużyteczność słowa pisanego, racjonalnych sądów opartych na znajomości przedmiotu sporu i absolutny brak zainteresowania tym, co w temacie komiksu ma do powiedzenia grupa ludzi na komiksie się znająca. Uczcijmy minutą ciszy żenujące wypowiedzi pewnych animatorów środowiska komiksowego, którzy, chcę w to wierzyć, wypowiadali się w taki sposób tylko przez wzgląd na strach przed rozbiciem pewnej sieci zależności, która jest niezbędna przy organizacji jakichkolwiek działań komiksowych.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Potem były kolejne "kwiatki":
  • Komiks Bękartem Kultury (KBK) i post-ity, czyli akcja zwieńczona hasłem, które na wieki zapisze się złotymi zgłoskami na kartach historii polskiego komiksu: Kupimy wam mazaki i karteczki to jakoś ten komiks na EKK się upchnie (czytaj: w piwnicy jakiejś). Teleekspresowa "złota czcionka" to za mało w nagrodę dla organizatorów wrocławskiej imprezy. Żeby było jasne – KBK popierałem i negatywny kontekst ma dla mnie tylko reakcja na tę inicjatywę, a nie działanie samo w sobie.
  • Wystawa komiksu polskiego w Japonii, czyli "o nas, bez nas", bo to dziwne zagranie, że autora nie informuje się o tym, że jego prace gdzieś tam zostaną wystawione, bez względu na to, czy autor by się do Japonii chciał przejechać, czy nie.
  • Brak medalu ministerialnego dla Zbigniewa Kasprzaka to oczywiście wielka szkoda, ale jeśli insynuacja, jakoby wynikało to z KBK i innych komiksowych akcji i wystąpień, jest prawdziwa, to świadczy tylko o małostkowości decydentów w tej kwestii.
  • Sieć sklepów, która nie płaci za towar i zwraca towar zniszczony, to jest poważny partner w interesach czy nie? Nie.


Po tym wszystkim pozostaje wielki niesmak i miejmy nadzieję, że w 2012 unikniemy podobnych wypadków, które poza bezproduktywną medialną ruchawką, tudzież wewnętrznymi (komiksowymi) tarciami, niczemu nie służą. Przez chwilę, śledząc te skandale, miałem wrażenie, że ulegamy temu, co można zaobserwować w mediach ogólnych i innych środowiskach – pogoni za sensacją i biciu piany. Tylko po co?


2. W komiksowej sieci

W sieci komiksowej dzieje się bardzo dużo i często ciężko nadążyć za blogami i stronami. Dobrze ten chaos organizowała przez krótki czas Komiksowa Agencja Informacyjna, w której można było upatrywać kandydata do rasowej agencji informacyjnej. Polter zaglądał tam w ramach przeszukiwania sieci pod kątem wieści. Intensywnie działająca na silniku blogowym KAI zamilkła z początkiem października. Wielka szkoda.


Zwraca uwagę w 2011 również Cyfrowy Ziniol i związane z nim działania komiksowe Lublina. W naszych czasach forma drukowana jest jeszcze chyba wciąż formą cieszącą się większym poważaniem, dlatego też przejście Kwartalnika Kultury Komiksowej Ziniol całkowicie do sieci (z końcem 2010 roku i ostatnim numerem na papierze) mogło zwiastować wypalenie się entuzjazmu zespołu podobne jak w przypadku KAI. Tak się nie stało, gdyż Cyfrowy Ziniol jeszcze w czasach wydania papierowego umieszczał w sieci sporo materiałów dodatkowych, a w sieciowym wcieleniu dodał do nich jeszcze kilka innych. Cyfrowy Ziniol rozwija się i promuje autorów polskich, recenzuje, podsumowuje i aktywizuje komiksowy Lublin (warsztaty, spotkania). Zresztą zerknijcie na kalendarium działań ekipy CZ, które niedawno zostało opublikowane na blogu – imponujące.

Wyróżnię jeszcze niezmordowanego mistrza podcastów, Bartka ‘godaiego’ Biedrzyckiego, w którego K-pokach dużo sensownego możemy usłyszeć o komiksach. I do tego regularnie.

Sporym wydarzeniem jest oczywiście dziesięciolecie KRLa i uruchomienie przy tej okazji Karmelków, czyli uaktualnionych i nazwanych imionami Kaerelków. Czy ta seria dorówna swojemu pierwowzorowi, dowiemy się w dłuższej perspektywie. Póki co możemy śledzić paski komiksowe online z zapowiedzią ich publikacji drukiem.


3. Imprezy i działalność komiksowa, czyli na przekór kryzysowi

Festiwale w Krakowie, Poznaniu, Łodzi, Gdańsku, Lublinie, Opolu, spotkania w Gliwicach, Katowicach, Zielonej Górze, Wrocławiu, Poznaniu. Jak Polska długa i szeroka, coś się działo. Nawet wielki fan komiksu miał problem z dotarciem wszędzie czy to ze względów finansowych, czy braku czasu. Jednak najważniejsze jest to, że jako fani komiksu mamy bardzo szeroki wybór.

Oprócz jednodniowych i kilkudniowych festiwali, w konkretnych miastach można też wybierać imprezy cykliczne – Komiksofon we Wrocławiu, PDAK i Spotkania Komiksowe w Poznaniu, czy też serię spotkań "Kto zabił polski komiks?" w Katowicach. Dla każdego coś miłego, bo oprócz rozrzucenia geograficznego tej licznej komiksowej działalności, charakter spotkań jest też zróżnicowany – od naukowych pogadanek problemowych, poprzez spotkania autorskie do imprez tematycznych (bardzo udany Festiwal Komiksu Historycznego).


4. Kryzys + ograniczenie oferty = fura dobrych komiksów

Powyższe równanie może wydawać się pozbawione logiki, ale jednak jest jak najbardziej prawdziwe. Smuci sytuacja Egmontu, który wycina serie (Potwór z Bagien, Hellblazer) i bawi się głównie w reedycje oraz wydania w nowych szatach graficznych (wybaczcie to oczywiste nadużycie, ale piszę "wrażeniowo") i Kultury Gniewu, która wydała za mało komiksów. Cieszy natomiast działalność mniejszych (timof comics, Taurus Media, Mroja Press, ATY) oraz ofensywa zinowa, na którą w wielu miejscach zwraca się uwagę. Krakowski Post nadal nie wydaje płynnie, ale za to na znakomitym poziomie (doskonałe Corto Maltese: Złoty dom w Samarakandzie i genialny Mglisty Billy).

Choć Egmont wydaje mało i tnie, to jednak "dopuścił się" w tym roku opublikowania bardzo dobrych komiksów: kolejnej Ligi Niezwykłych Dżentelmenów, Jokera oraz brakujących Tintinów (w tym kapitalnych tomów "morskiego" i "zielonego"). KG posłała nas na deski Pinokiem, a po doliczeniu do ośmiu pozwoliła powstać tylko po to, aby znokautować fantastycznym Czasem. Do tego dostaliśmy jeszcze kapitalną serię Pluto od Hanami, początek Detektywa Fella od Muchy, komiksy Sławomira Lewandowsiego od niego samego, Szkicownik KRLa od ATY, a dodajcie do listy jeszcze takie tytuły jak Scientia Occulta, Uczeń Heweliusza, Fotostory, Rewolucje #6, Jazda!, The Very Best Off The Ziniols, Szelki, Trzy palce, Uzumaki, kolejne Żywe trupy


5. Wrak został wrakiem

Specjalnie nie umieszczam tego wydarzenia w "sieciowych", bo należy mu się osobny akapit. Z rodziny portali piszących o komiksie wyfrunął nam Wrak Jarka ‘Obważanka’ Machały. Czytelnicy i fani komiksu na pewno odczuwają brak tej strony, która w karierze doczekała się wyróżnień, na której forum można było śledzić wrakowy konkurs paskowy i która witała nas zmienianą co jakiś czas grafiką. Grafiką, wywołującą już na starcie uśmiech i nastrajającą pozytywnie do obcowania z zawartością strony.

Niejako na zakończenie tego etapu Jarkowi wręczono podczas MFKiG Doktorat Humoris Causa.



Słowa kluczowe:

Bartek Biedrzycki, Chopin New Romantic, europejski Kongres Kultury, I Festiwal Komiksu Historycznego, Jarek Machała, K-pok, Karmelki, Karol KRL Kalinowski, Komiks bękartem kultury, Komiksowa Agencja Informacyjna, Wrak

Powiązane artykuły:

» pRzYpAdKoWy felieton 04
» I Festiwal Komiksu Historycznego
» Chopin New Romantic (recenzja - Kuba Jankowski, Jarosław 'beacon' Kopeć)
» Chopin zbezczeszczony
» Komiks 2009: TOP 3 okiem twórców

Powiązane noty:

» I Festiwal Komiksu Historycznego
» Chopin New Romantic
» Kolektyw #04: Czterej jeźdźcy
» Co mówiłem, durniu? #2: Aniołki godai'ego
» Co mówiłem, durniu? #1: Sezon I

Powiązane wieści:

» K-pok o roku 2011
» K-pok z Akirą
» MFKiG w K-poku
» WSS: kolejny głos w sprawie EKK
» K-pok o Biocosmosis


Waszym zdaniem...


Strony:  «  [1]  [2]  [3]  »
~Andrzej Baron

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@zigzak - "Tak, ale one nie powiększają rynku o nowych użytkowników, randomowych jasiów, którzy wejdą i zaciekawieni kupią komiks, prawda?"

Pytanie, jakim kosztem jest wydawca skłonny pozyskać "randomowego jasia"? Czy ten koszt weźmie na siebie, czy też przerzuci na kupujących?
Jeżeli na kupujących, to dla jasności - każda złotówka kosztu netto (tj. bez VAT), aby się zwrócić, musi pojawić się w cenie okładkowej, płatnej przez kupującego, w wysokości wyższej o kilkadziesiąt procent. Musi bowiem zostać obłożona marżą dla sprzedawcy, tantiemą dla twórców (wydawcy rozliczają się z twórcami zazwyczaj na podstawie ceny okładkowej), kosztem VAT (np. 5% od książek), .

Na koniec, chyba, mojego udziału w dyskusji - pomysł własnej firmy dystrybucyjnej nie jest nowy. Ale w naszych warunkach wysoce rozdrobnionego rynku z przewagą liczebną (powtarzam liczebną) małych, a nawet sporadycznych wydawców, jest trudny do zrealizowania. Aczkolwiek nie niemożliwy. Wszystko jest kwestia kalkulacji, umowy, itd, itp.
20-01-2012 12:41
zigzak
Ocena:
0
(+1) [troll]
Pytanie, jakim kosztem jest wydawca skłonny pozyskać "randomowego jasia"? Czy ten koszt weźmie na siebie, czy też przerzuci na kupujących?

No i to jest pytanie dobre, które trzeba sobie zadać, jak każdy przedsiębiorca - czy trwamy, czy podnosimy koszty dla klientów, czy inwestujemy na przyszłość, skupiając się na rozbudowaniu rynku?
I co nam się bardziej opłaci?

Odpowiedź jest głównie zależna od chęci/zdolnosci do poniesienia ryzyka.
Gdyby powstała większa firma, zamiast tabuna małych, mogłaby też sobie pozwolić na więcej (np zarabiać na jednym tytule zeby wyrównać straty na innym).

Ale właśnie, tu leży chyba kolejny pies pogrzebany:

Ale w naszych warunkach wysoce rozdrobnionego rynku z przewagą liczebną (powtarzam liczebną) małych, a nawet sporadycznych wydawców, jest trudny do zrealizowania.

Może wina nie leży po stronie TEJ czy INNEJ sieci, tylko właśnie tego rozdrobnienia?
Każdy sam za siebie. taki maluch nie ma szans negocjować niczego z Molochem, może najwyżej całować po rękach - ale to jest kolejna, obok partykularyzmu, typowa polska cecha - boso ale w ostrogach, sobie panem będę, przed nikim karku nie ugnę.

Dlatego drodzy fani komiksów i wydawcy - poszukajcie wśród siebie, może sedno leży w was, fanach, którzy jęczycie na każdą podwyżkę (ale nie widzicie w tym inwestycji na przyszłość, ze dzięki temu że zapłacicie dziś więcej, wydawnictwo się utrzyma i wyda kolejne tytuły jutro), a może w wydawcach, którzy nie potrafią się dogadać (albo nie próbują, woląc niezależność od trzepania mamony, nawet jeśli tylko po to by wydawać więcej i lepiej) w celu połączenia sił/stworzenia własnej alternatywnej sieci.

Potem zaś, jak już sobie odpowiecie, dopiero wtedy wieszajcie psy na chłopcu do bicia, bez którego nie byłoby nowych fanów komiksów a i wydawnictwa działałyby słabiej.
20-01-2012 12:56
~Jaszek

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Chciałbym przypomnieć, że to nie jest problem wyciągnięty z kosmosu TYLKO przez wydawców komiksów. W argumentacji Pana z Empiku i Zygzaka pojawia się marudząca grupa naiwnych malkontenów "bitchących" na realia. Tymczasem, powszechnie (?) wiadomo, że inni wydawcy (książkowi) nie tak dawno również się ocknęli:
http://www.ekonomia24.pl/artykul/7 06165,786727-Wydawcy-skarza-sie-na-Empik.html

20-01-2012 13:08
~Andrzej Baron

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@zigzak - "drodzy fani komiksów i wydawcy - poszukajcie wśród siebie"
"dopiero wtedy wieszajcie psy na chłopcu do bicia, bez którego nie byłoby nowych fanów komiksów a i wydawnictwa działałyby słabiej"

No to już wszystko wiem. Dziękuję.
Idę posypać głowę popiołem.
20-01-2012 13:18
zigzak
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jaszku, a zauważyłeś, że zbiegło się to z wysoką ceną paliwa, a przez to papieru, przez co podniosły się koszty, przez co trzeba robić szum i spychać odpowiedzialność na dystrybutora, czyli kolejne oczko w łańcuchu pokarmowym?
Ceny będą rosnąć, ktoś gdzieś na kimś zarabia - dostawcy ropy na stacjach benzynowych, te na firmach transportowych, te zaś na producentach półproduktów, ci zaś na drukarniach, a te - na wydawnictwach. Wydawnictwa więc robią z siebie pokrzywdzonych, bo tak jest łatwiej potem wytłumaczyć, czemu ceny są wyższe - zła TA sieciówka psuje nasze książki, koszty rosną...



Fajnie jest mieć jakieś wyrobione zdanie w jakimś temacie, warto jednak spojrzeć na ten temat z kilku stron.
20-01-2012 13:21
~Jaszek

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Wydawcy komiksowi zasygnalizowali ten problem ROK temu. Pozostali wydawcy (mniej niszowi?) poruszyli to dopiero niedawno. Tak więc, nie zbiegło się a narastało.

Podam przykład analogiczny. Pamiętacie aferę Ćwieka z FS? Jako fani fantastyki powinniście kojarzyć bo było o tym głośno. Wszyscy zrobili wielkie oczy - że jak to, jak wydawca traktuje autorów? Tymczasem ilustratorzy tego wydawnictwa znali problem nagłośniony przez Ćwieka 2-3 lata wcześniej. To nie było nagłe tąpnięcie ale stała praktyka.
20-01-2012 13:28
zigzak
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zapytajmy więc wydawców/producentów papieru o ile w ciągu ROKU podskoczył papier. A o ile w ciagu ostatnich 24 miesięcy.

Spójrz sobie zresztą sam na strony z notowaniami giełdowymi i wklikaj sobie ceny paliw przez ostatnie dwa lata. i poszukaj korelacji.
Do tego jeszcze proponuję prześledzić kurs euro, w którym papier się kupuje.

Afera Ćwieka to inna sprawa - zauważ że póki ceny były nizsze, marudzenia było mniej od strony wydawców. Jakoś to przełykali. Ale jak podskoczyli, zaczęli piszczeć.
Wiń polski rząd, światową gospodarkę i wojnę w Iraku.
20-01-2012 13:31
~zakzig

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Tylko ie pracodawcę zigzaka!
20-01-2012 13:34
~Jaszek

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nie zgadzam się.
Po pierwsze, problemem nie jest cena a stała polityka zalegania z płatnościami. W efekcie, jeśli kupuję w empiku, to moja kasa nie trafia do wydawcy. To jest główny problem, który ignorujesz a Pan z Empiku cynicznie wpiera, że wszystko jest przecież zgodnie z prawem.

Z aferą Ćwiekową chodziło mi o mechanizm poinformowania o istniejącym problemie. Dopóki sprawa dotyczyła niski szczebel (graficy, debiutanci) to było cicho. Afera wybuchła gdy publicznie poskarżył się dość poczytny autor. A praktyka trwała już kilka lat.

Ale oczywiście, wzorem Pilipiuka należy o wszystko obwiniać ryżego Dońka.
20-01-2012 13:39
Jaszek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dziwne, wydawało mi się że jestem zalogowany.
20-01-2012 13:42
zigzak
Ocena:
0
(+1) [troll]
Mechanizm może i podobny, ale przyczyny inne.

Nie wiem na czym polega "polityka stałego zalegania z płatnościami", bo wbrew insynuacjom pacynki powyżej nie mam nic wspólnego z żadną siecią sprzedaży produktów wydawnictw. Natomiast są narzędzia żeby te płatności egzekwować - tylko że trzeba za nie zapłacić, więc znów, trzeba by marudzącego klienta obciążyć kosztami...

Jeśli podpisałeś umowę z fakturami z opóźnionym terminem płatności, to masz pecha bo jesteś malutki i nie masz wyjścia, tańczysz jk ci zagrają, albo nie wiesz co podpisałeś (równie częste), albo cię na to stać, by sobie poczekać. Ewentualnie, sięgasz po narzędzia egzekucji takich faktur.


20-01-2012 13:48
Kuba Jankowski
Ocena:
0
(+1) [troll]
Mnogość wątków i analiz ekonomicznych mnie zwaliła z fotela.
20-01-2012 13:48
Jaszek
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Zygzak Dokładnie. Zgadzam się. Pierwsi zapiszczeli (rok temu) wydawcy komiksów. Ostatnio do pisku dołączyli się inni wydawcy, którzy mieli większe budżety i rok temu byli jedynie nieco zaniepokojeni ale było ich stać na czekanie. Efekt jest taki, że komiksów w empiku de facto nie ma. Jeśli tak dalej pójdzie to pozostaną tam książki, które empik będzie wydawał sobie sam.

Zresztą, napisał Ci to gdzieś wcześniej turu, ale go wyśmiałeś.

20-01-2012 13:54
Jaszek
Ocena:
0
(+1) [troll]
@mechanizm
Analogia. W obu przypadkach chodzi o etykę w biznesie. Wiadomo, że nie są to instytucje charytatywne ale pisk jest przecież z innego powodu.
20-01-2012 13:56
~Andrzej Baron

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@zigzak -"Wydawnictwa więc robią z siebie pokrzywdzonych, bo tak jest łątwiej potem wtłumaczyć, czemu ceny są wyższe - zła TA sieciówka psuje nasze książki, koszty rosną..."

A już miałem spokojnie spopielić kilka zwrotów i podkusiło mnie by spojrzeć na ekran przed jego wyłączeniem.

Jeżeli tego nie zauważyłeś, to dyskusja nie jest o cenie komiksów, co wyszło niejako przy okazji, ale o tym, że TA sieć zalega z płatnościami, nie reaguje na "kradzież wartości intelektualnych" oraz nie reaguje na niszczenie towaru.


@jaszek - "problemem nie jest cena a stała polityka zalegania z płatnościami. W efekcie, jeśli kupuję w empiku, to moja kasa nie trafia do wydawcy. To jest główny problem, który ignorujesz a Pan z Empiku cynicznie wpiera, że wszystko jest przecież zgodnie z prawem."
ditto

@kuba jankowski - "Mnogość wątków i analiz ekonomicznych mnie zwaliła z fotela."
ditto
20-01-2012 14:09
zigzak
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jaszku, ale to co turu napisał, jest właśnie mysleniem życzeniowym - on sobie życzy żeby Kultura, której fragmentem jest komiks, miała specjalne traktowanie ze względów... jakich?

Ideowych chyba.

Bo (poza fundacjami kultury i działalnością charytatywną) nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie dokładał do czegoś, co ktoś inny stworzył i uważa że "należy" dać mu specjalne warunki.

Więc tak, wyśmiałem.

Efekt braku komiksów w Sieciach jest problemem komiksiarzy, nie Sieciówek - skoro sporym targetem sieciówek jest "przypadkowy jasio", to nie tracą na tym że przestrzeń po komiksach, które generują marne niski wypełnią Danem Brownem czy innym George'm Martinem, albo wystawką z Moern Warriorem.
Zarobią więcej i bedą happy.
A ludzie którzy komiksów nie śledzą nic nie stracą - ci zaś którzy się nimi interesują poklikają sobie w necie lub pójdą do owych specjalistycznych sklepów.

Tylko że wtedy już nawet nie popalcują sobie do woli, tylko będą musieli kupić/ukraść plik z netu.

Tak więc nie jest to problem TEJ czy innej sieci. To jest problem wydawnictw i ich czytelników.
Sieć jest tylko pośrednikiem.
Która, jak każdy pośrednik, bierze sobie prowizję bo na tym opiera się jej działalność, i chce zarobić.

A jeśli towar który sprzedaje jest kiepski/ma niewielką liczbę odbiorców/jego prowadzenie jest nieopłacalne/wiecej z tym problemów niż kasy - to po co go sprzedawać?

Dla Kultury?

c'mon, od tego są "specjalistycze księgarnie"

20-01-2012 14:13
Jaszek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ojejku, wydawało mi się że siedzisz trochę w temacie. Zatem przybliżę.

Komiksy BYŁY w empiku. Do czasu aż empik zarżnął małe wydawnictwa praktyką obstrukcji w płatnościach (o czym przyznałeś że nie wiesz). W efekcie mali wydawcy dali zarobić empikowi a sami ciągle walczą o zaległą kasę. Za komiksy, które się SPRZEDAŁY. Nie za te, które leżały na półkach i się kurzyły.

Sprzedały się ale nowych komiksów już w empiku nie ma i nie będzie, bo co z tego, że trafię do casuala skoro jego pieniądze muszę wyegzekwować w sądzie? Tylko Egmont na to stać.

Oczywiście, zgadzam się że wyjściem jest inna sieciówka.
20-01-2012 14:20
zigzak
Ocena:
0
(+1) [troll]
@ Andrzej Baron, Jaszka
Nie wiem na czym polega "polityka stałego zalegania z płatnościami", bo wbrew insynuacjom pacynki powyżej nie mam nic wspólnego z żadną siecią sprzedaży produktów wydawnictw. Natomiast są narzędzia żeby te płatności egzekwować - tylko że trzeba za nie zapłacić, więc znów, trzeba by marudzącego klienta obciążyć kosztami...

Jeśli podpisałeś umowę z fakturami z opóźnionym terminem płatności, to masz pecha bo jesteś malutki i nie masz wyjścia, tańczysz jk ci zagrają, albo nie wiesz co podpisałeś (równie częste), albo cię na to stać, by sobie poczekać. Ewentualnie, sięgasz po narzędzia egzekucji takich faktur.


że tak zacytuję siebie.
Dodam, że akurat tematami zbliżonymi do kwestii utrzymania płynności finansowej zajmuję się zawodowo, ale akurat na czym polega ów zaznaczony w cudzysłowe problem z "polityką zalegania" nie wiem, bo tego konkretnego tematu nie znam.
Jeśli faktycznie nie płaci, a faktury są przeterminowane, to się je windykuje. Jeśli w umowie stoi, że zapłaci później, to się idzie do banku i bierze się faktoring, a wtedy bank się zajmuje windykacją.
Ale oczywiście, wszystko kosztuje, więc lepiej pomarudzić, pożalić się i ponarzekać. A nuż to coś da?

Powodzenia w biznesie.

20-01-2012 14:24
Jaszek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Bożena Dykiel kiedyś bardzo mądrze powiedziała, że "dobre rady - zawsze w cenie".

Myślę, że wydawcom nie musisz tłumaczyć w jaki sposób wyegzekwować należne zaległości. Nie tylko komiksowym (o których tu mówimy) ale też tym pozostałym, którzy psioczą na empik. To co piszesz jest oczywiste. Skoro przyznajesz, że nie orientujesz się w tym konkretnie temacie, to może poklikaj sobie i się zorientuj zanim zaczniesz pouczać o oczywistościach.

Poruszyliśmy problem, że wydawnictwa (nie tylko komiksowe) kwiczą z powodu nieuczciwego postępowania monopolisty. Po prostu przyjmij to do wiadomości. To jest fakt. Sprostowania Pana z Empiku są wciskaniem ciemnoty i kreowaniem rzeczywistości.
20-01-2012 14:37
~Rafał Jaki

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Jaszek - jeśli tak zależy ci na faktach to radzę aby się ich trzymać :)
Tak jak pisałem wcześniej Empik nie zalega z płatnościami do żadnego z wydawców komiksowych PONIEWAŻ NIE MA Z NIMI ŻADNEJ UMOWY.
Proszę więc ponownie aby nie stosować tego uproszczenia bo jest po prostu nieprawdziwe.
20-01-2012 14:44
Jaszek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Mów do mnie a ja do Ciebie.

Osobiście uważam, że Pańskie wypowiedzi są cyniczne.
20-01-2012 14:50
zigzak
Jaszku
Ocena:
0
(+1) [troll]
"Pan z Empiku" mam wrażenie po prostu odpowiada na zarzuty emocjonalne, które tu padły od użytkowników.

To czy zachowanie Jakiejś Tam Sieci jest etyczne, moralne itd to już jest kwestia emocjonalna, kwestia wewnętrznego poczucia niesprawiedliwości które wzrasta w sercach czytelników, którzy nie mają co czytać i wydawców, którzy nie mają gdzie się wystawiać.

Ale etyka i moralność zwykle nie idą w parze z pieniędzmi - i ja to właśnie próbuję uświadomić tym, którzy wypowiadają się w temacie.

Sam chciałbym, żeby powstała jakaś fajna spółka złożona z kilku prężnych wydawców, która mogłaby skutecznie przeciwstawiać się monopolom wszelkiego rodzaju i wydawać co chce i jak chce, sprzedawać gdzie chce i na swoich warunkach.
Tym bardziej teraz, skoro TA sieć jest tak "zła".

Ciekawi mnie tylko, jak długo utrzymałoby się założenie że trzeba wspierać maluszki które nie są dochodowe, i jak szybko taka spółka zmieniłaby się w kolejną "złą" Sieć.

dobra, koniec zabawy, idę do domu bawcie się dalej :)
20-01-2012 14:51
Jaszek
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Zigzak
Wybacz, ale ciągle mylisz temat. Wziąłeś za dobrą monetę argument "niedochodowości" podniesiony przez Pana z Empiku. Tymczasem tłumaczyłem, że problemem są zaległości za SPRZEDANY towar, czyli taki, który teoretycznie przyniósł już dochód.

BTW: Twierdzenie, że etyka nie ma związku z pieniędzmi doprowadziło na największego kryzysu finansowego na świecie. Wybacz, Krzyśku ale ja NIGDY nie skorzystam z Twoich usług bo brakuje mi w Twoich prywatnych poglądach kręgosłupa.
20-01-2012 15:08
~Rafał Jaki

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@ Jaszek - sorki ale kolejne dementi, Empik płaci za fakturę a nie za sprzedane egzemplarze (oczywiście cały czas ma pełne prawo zwrotu, wtedy też dostawca wystawia korektę) :)
20-01-2012 15:14
~Andrzej Baron

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Rafał Jaki - "tak jak pisałem wcześniej Empik nie zalega z płatnościami do żadnego z wydawców komiksowych PONIEWAŻ NIE MA Z NIMI ŻADNEJ UMOWY"
i
@Rafał Jaki - "Empik płaci za fakturę a nie za sprzedane egzemplarze"

:) :)
Że zacytuję tekst z Kabareciku "No to jak jest Panie Piotrusiu, bo ja to już głupi jestem?" Płaci za fakturę bez umowy?

Ja zawsze kojarzyłem zaległości płatnicze z obowiązkiem wynikającym z wystawionych/otrzymanych faktur.

A teraz zapytajnik - Ja mam firmę, a moja firma jest właścicielem kolejnych firm. Ustalam, że inaczej nie współpracuję z dostawcami jak według nastepującego schematu.
Firmy bedące własnością mojej firmy kupują u dostawców towar lub usługę, ja kupuję ten towar lub usługę u moich firm. Ja sprzedaję towar/usługę i rozliczam się z i płacę (badź nie, jak to w rodzinie) moim firmom. Moje firmy rozliczają się z dostawcami ale zalegają im z płatnościami. To kto zalega z płatnościami?
20-01-2012 15:29
~Rafał Jaki

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@ Andrzej Baron - przecież nie napisałem że moja wypowiedź o fakturach dotyczy wydawców komiksowych prawda? Tylko ogólnej zasady rozliczeń. :)
Powtarzając coś co napisałem wcześniej, Empik ma umowy i pracuje z większością DUŻYCH wydawców w Polsce i dużą częścią średnich. Cała reszta jest dostarczana przez dystrybutorów.

Co do kolejnego zarzutu (czyli posiadanie dystrybutorów), owszem E&MF jest właścicielem 2 spółek dystrybucyjnych (Pol Perfect oraz Lem).
Pol Perfect dostarcza do Empiku PRASĘ (w tym cześć komiksów np. Wilqa oraz wszystkie Mangi z wyłączeniem Hanami).
Lem to dystrybutor gier i artykułów około growych.

Jak więc widać niestety nie masz racji ponieważ dystrybutorzy który dostarczają na dział książki nie mają żadnych związków kapitałowych z Empikiem ani jego właścicielem (ani pośrednich ani bezpośrednich - co można łatwo sprawdzić gdyż właścicielem Empiku jest spółka giełdowa, która jest pod tym kątem kontrolowana).
20-01-2012 15:39
turucorp
Ocena:
0
(+1) [troll]
No i wyszlo na to, ze jestem [Fhtagn] (tak, wiem to od dawna i nie trzeba mi przypominac).
Zdaniem Zigzaka jestem [Fhtagn], bo chcialbym, zeby firma, ktora w firmowych, ogolnodostepnych dokumentach deklaruje przejrzystosc, jednolitosc standardow i wspieranie szeroko rozumianej kultury, stosowala sie do tychze dokumentow i deklaracji.
Jestem [Fhtagn], bo jak ktos mi wmawia, ze "jednakowym traktowaniem" sa podwojne standardy, inne dla "duzych" a inne dla "malych", to sciemnia.
Jestem [Fhtagn], bo jak ktos mi wmawia, ze wspolpracuje z wszystkimi duzymi i wiekszoscia srednich hurtowni, a w tym samym czasie likwiduje dzialy komiksowe, bo niby nie ma ich skad wziasc, to sciemnia (ta, wiem, taki Azymut czy Olesiejuk to za niskie progi dla empiku)
Jestem [Fhtagn], bo jak ktos mi wmawia, ze korpo nie ma wplywu na hurtownie, ktora powstala w wyniku sztucznego podzialu dawnego empiku, to sciemnia.
I jeszcze jestem [Fhtagn], bo przeszkadza mi firma, ktora w kazdym salonie ma wywalone wielkimi literami slowo KULTURA, a robi wszystko, zeby sie tej kultury ze swoich salonow pozbyc, bo przeciez najwazniejsza jest KASA.
Jestem [Fhtagn], bo wolabym, zeby UCZCIWIE sobie powiesli banery z napisem PIENIADZE, bo wtedy moglym przestac sie czepiac.
Jestem tez [Fhtagn], bo swiom ograniczonym rozumkiem zestawiam, walczacy o kulture, a jednak przesladowany przez czytelnikow, empik z takimi miernotami jak Virgin czy FNAC, ktore , jak powszechnie wiadomo, ograniczaja sie do trzepania kasy.
A najbardziej jestem [Fhtagn], bo "mysle zyczeniowo", zamiast trzepac kapuche, a przeciez powszechnie wiadomo, ze liczy sie tylko kasa.
20-01-2012 17:19
zigzak
Ocena:
0
(+1) [troll]
BTW: Twierdzenie, że etyka nie ma związku z pieniędzmi doprowadziło na największego kryzysu finansowego na świecie. Wybacz, Krzyśku ale ja NIGDY nie skorzystam z Twoich usług bo brakuje mi w Twoich prywatnych poglądach kręgosłupa

No i to jest to wlasnie emocjonowanie się :)
Ja ci przytaczam praktykę obecną wszędzie, niezaleznie od tego co tam sobie firmy twierdzą o wlasnej etyce w statucie, a nie moje osobiste przekonania w tej sprawie, a ty mi taki zarzut stawiasz? Strzelę focha normalnie :)

[żart]nie potrzebuję kręgosłupa, bo mam wysoki wykrochmalony kołnieżyk od krawców bankierów z Wall Street, który trzyma mi głowę prosto[/żart] :D

Wracając do sedna - ekonomia jest ekonomią, nawet jeśli obecnie przeistacza się w coś co można nazwać postekonomią. Jesli cos jest opłacalne to się na tym zarabia. Można się bawić w argumenty emocjonalne, stosować swoistą demagogię i wartościowanie (Oni źli, My dobrzy) - ale to nie zmieni podejscia ludzi i firm do zagadnienia.
Moglbym ci odpowiedzieć, że klient Sieciówki nie ma kręgosłupa moralnego, bo nie chce kupować wypalcowanych komiksów, wszędzie niemoralnie chce oszczędzić w portfelu, nieetycznie kupuje w internecie, doprowadzając do bankructwa małe sklepiki, ktore nie mogą sobie pozwolić na niższe ceny niż sklepy internetowe.
Że wydawcy nie mają sumienia rozbijając powieści na kilka tomow albo w polowie serii zmieniają layout, że płacą z opóźnieniami tłumaczom i redaktorom, pewnie i grafikom (pewnie dlatego, że "zła"sieciówka ma przedłużone terminy płatności), że wolą ciułać po kawałku zamiast zjednoczyć się w jakichś spółkach czy stowarzyszeniach, że trzymają równo koszty tantiem dla autorów...
Rozważyłbym też moralność hurtowników gdy biorą sobie wolny weekend a tu w mieście nie ma gdzie kupić na prezent w sobotę kolejnego poczytnego bestsellera, bo wyszedł a hurtownia nieczynna, albo gdy nie chcą udzielac kredytów kupieckich sklepom - no masakra jakaś, diabły nie ludzie!
A, no i te szuje autorzy, jak oni mogą patrzeć w lustro, produkując kolejne tomy swych bestsellerów, końca nie widać i tylko klepią kasę na biednych fanach.

Naprawdę chcemy się bawić w emocjonalne wartościowanie chęci ludzi do życia w dostatku, zarabiania pieniędzy i bogacenia się?

Proponuję porzucić więc nieetyczny zły kapitalizm i wprowadzić dobry, moralny komunizm.

Lub jak sugerowałem wcześniej, nauczyć się żyć w gospodarce wolnorynkowej.
20-01-2012 17:32
turucorp
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dziekujemy ci Zigzaku za uswiadomienie, ze "gospodarka wolnorynkowa" to to samo co "kasa, kasa, kasa" i nie ma tutaj miejsca na jakies wydumana popierdulki.
Zycze udanego zycia i przyjemnje konsumpcji "dobr kultury", ale siegaj tylko po te robione dla kasy, bo wiesz, wszystkie inne sa nic nie warte.
20-01-2012 17:45
~sil

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@Zigzak - Wyrazy uznania za cierpliwość.
20-01-2012 18:19
zigzak
Ocena:
0
(+1) [troll]
turucorp - emocje emocje...

Pozdrawiam i życzę szczęścia.
20-01-2012 18:27
Jaszek
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@Turu
Ja traktuję głos Zigzaka jako stoicki głos rozsądku, mówiący: sorry, takie jest życie, tak po prostu jest więc pogódź się z tym. Albo grasz na tych zasadach, albo zbuduj swoją piaskownicę.

Nie podoba mi się, że Zigzak mówi: "tak jest i tak powinno być" bo tu już wyczuwam korwinizm.
20-01-2012 18:38
zigzak
Ocena:
0
(+1) [troll]
Akurat korwinizm mam głęboko - i też nie przypominam sobie ze powiedziałem "i tak ma byc" :)
Ale poza tym - tak, dokładnie o to mi chodziło.

I faktycznie uważam, że jeśli się chce miec coś tak jak się chce, to się powinno zrobic samemu, a nie liczyc na innych, ze zrobią coś z dobroci serca.
Cyniczne? Byc może.
Smutne? Możliwe.

Czy prawdziwe? - wydaje mi się że tak. Że to jedyny skuteczny sposób. tyle że trudny i nie dla każdego.
20-01-2012 18:47
~gili

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
pan z sieciówki: "oczywiście cały czas ma pełne prawo zwrotu," no i sprawa się rypła, macie pełne prawo zwrotu więc zniszczone w waszych sklepach egzemplarze zwracacie wydawcom nie płacąc za nie czyż nie?
20-01-2012 23:02
turucorp
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zigzag, sorry, ale jakie emocje?
z mojej strony?
w temacie "empik"?
nie ma takiej mozliwosci.
ja juz sie tyle tych Waszych "korpo" i "gospodarki rynkowej" z bliska (nawet z bardzo bliska) naogladalem, ze nie ma cienia szans, zeby to we mnie jakiekolwiek emocje wzbudzalo.
21-01-2012 00:07
repek
Ocena:
0
(+1) [troll]
[Prośba od moderacji]Bez wulgaryzmów, nawet względem siebie samego, proszę. Szanujcie nasz czas.[/Fhtagn-mod]
21-01-2012 00:28
Kuba Jankowski
Ocena:
0
(+1) [troll]
Wcięło mi wypowiedź, szit... napiszę potem. Mamy sobotę, do meczu szczypiornistów można podyskutować.
21-01-2012 09:22
~rzeczywiście niezarejestrowany

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+2
(+1) [troll]
@zigzak -"I faktycznie uważam, że jeśli się chce mieć coś tak jak się chce, to się powinno zrobić samemu, a nie liczyć na innych, ze zrobią coś z dobroci serca."

Jasne, pacjencie jesteś chory to lecz się sam. Przecież sam zrobisz to tak jak chcesz.

Jesteś wydawcą i wydawanie książek jest Twoim biznesem, ale chcesz je sprzedawać zajmij się również sprzedażą. Wtedy będziesz miał tak jak chcesz. A jak nie to bierz to co Ci dają i nie marudź, że Cię okradają, niszczą towar lub za niego nie płacą. Bo tak ma być.

Jakbyś tego do tej pory nie zrozumiał to, Twoi adwersarze mówią o faktach niewywiązywania się lub złego wywiązywania się z zawartych umów, a Ty wyjeżdżasz im z teoriami ekonomii oraz dobrymi radami "zrób to sam".

Zigzak, sprzedajesz tutaj dobre książkowe rady (piszę to na podstawie wszystkich Twoich wypowiedzi tutaj). Naprawdę wydaje Ci się, że jesteś świetnym teoretykiem ekonomii. Ale jak już ktoś wyżej zauważył, ja nigdy nie skorzystam z Twoich usług. Powód - należy umieć odpowiednio konfrontować teorię z rzeczywistością.

Aha, i nie wciskaj, że zarabianie pieniędzy polega na braku szacunku dla oraz na oszukiwaniu partnera biznesowego, bo taki jest kapitalizm.
21-01-2012 12:58
Kuba Jankowski
Załóżmy, że "sieć sklepów która..."
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ok, wywaliło mi wpis z rana, ale cierpliwie powtórzę główne założenia:

Załóżmy, że "sieć sklepów, której nazwy nie wymieniam, nie piszę, nie wymawiam, etc." bo mnie brzydzi jeszcze bardziej po wypowiedziach w tym wątku Rafała z tejże "sieci", formalnie, z nazwy swojej faktycznie nie zawiera umów bezpośrednich z wydawcami komiksowymi.

Załóżmy, że takie umowy na dostarczanie towaru zawierają dystrybutorzy, którzy z "siecią, która..." współpracują.

Załóżmy, że w tym trójelementowym łańcuchu pokarmowym to właśnie owi dystrybutorzy zalegają formalnie z płatnościami.

Załóżmy, że to właśnie z tego powodu, z powodu zaległości na grube kwoty wobec komiksowych wydawców, ci wydawcy postanawiają dalej z dystrybutorami owymi nie kontynuować współpracy.

Załóżmy, że "sieć, która..." wie o problemie- wiedzieć musi, ponieważ z jej oferty znikają komiksy,- a zatem proste ustalenie faktów, dlaczego dystrybutorzy nie dostarczają "sieci, która..." nowości komiksowych prowadzi do stwierdzenia "ok, ten dystrybutor jest niewiarygodny, zrywamy z nim współpracę, przepraszamy za problem poszkodowanych, szukamy innego, który zapewni nam w ofercie naszego sklepu komiksy, które chcemy sprzedawać."

Nowy dystrybutor, problem rozwiązany, komiksy w sieci są, przepływ pieniędzy w tym łańcuchu działa bez problemów i opóźnień.

Do rozwiązania sytuacji w taki sposób jeszcze nie doszło. Dlaczego? Bo "sieci, która..." na tym nie zależy jednak?

A może to "sieć, która..." zalega dystrybutorom z płatnościami (tak, faktem są zaległości na około 9 miesięcy), a ci w naturalny sposób nie są w stanie zapłacić wydawcom komiksowym?

Czy zatem "sieć, która..." nie ponosi winy za obecną sytuację, jak by na to nie spojrzeć?

Przypominam, że chodzi o towar sprzedany, za który należności nie uregulowano.

Rafale, Kazikiem spytam "czy wy nas macie za idiotów?"
21-01-2012 13:28
~Rafał Jaki

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Kubo - sieć której się brzydzisz właśnie to co mówisz zrobiła, całkiem niedawno, tzn. staram się umożliwić współpracę poprzez innego dystrybutora :) Sam jednak wiesz wydawcy komiksowi niekoniecznie chcą wracać do Empiku, i jest to ich decyzja, ja mogę tylko przedstawić fakty.

Mam wrażenie że się powtarzam, ale ok - NIE MA TAKIEJ SYTUACJI w której Empik ma 9 miesięcy ZALEGŁOŚCI. Nie ważne kto ci coś tego wmawia, ja wiem z pierwszej ręki że to nieprawda.
21-01-2012 13:43
zigzak
Ocena:
0
(+1) [troll]
@kolejna pacynka emocjonalna.
Nie jestem teoretykiem ekonomii, jestem jej praktykiem. I wlasnie, gdybyś porzez swą pianę i czerwone plamy w polu widzenia zechcial dostrzec, nie wiem na czym polega "niewywiązywanie się z umów". Jesli ktoś zawalił i nie zapłacił na czas, to zwracasz sie do banku, firmy windykacyjnej lub prawnika.

Albo jojczysz ze cię okradają jak cię nie stać. I do tego sie ten cały dyskurs sprowadza.

Jesli zas tak bylo w umowie, że kase dostaniesz kiedyś tam, to po co żeś taką umowę podpisywał? Żal było kasy na prawnika?

Edit:
Jeszcze rozwinę szybciutko:
Nie jestem winny sytuacji rynkowej i tego jak Złe Korporacje traktują małych, ambitnych i slabo radzących sobie w biznesie.
Podejrzewam że Złe Korporacje też nie są winne - one po prostu wykorzystują ten fakt, że silniejszy jest silniejszy a słabszy słabszy. Można piszczec, płakac, żalic się i tworzyc ckliwe historie, pokazujące jak Złe Korporacje oszukują uczciwych przedsiębiorców.

W sytuacji gdy wiekszośc tych uczciwych przedsiebiorców robi wszystko by ta uczciwośc była tylko wobec siebie samego - unikanie podatków, lewe faktury (kochanie, kupię ci laptopa, bo za dużo tym gnojom z US bedę musiał zapłacic), opóźnienia w płatnościach podwykonawcom (bo nie mam, pogadamy jak wrócę z Kanarów) itd jest to po prostu śmieszne.

Trochę przypomina mi to sytuację świń biegnących do koryta, i te najmniejsze i najsłabsze zawsze najgłośniej kwiczą, że to niesprawiedliwe ze większe żżerają najlepsze kąski.

Cóż, mamy ponoc jakieś programy w szkołach dotyczące "równych szans" - każdy głupek może miec tytuł magistra (bonusowo wielkie mniemanie o sobie) - dlaczego więc nie skorzystali z tej szansy ci, którzy dziś płaczą że ich koledzy, mający podobne szanse, (lub konkurencja, zależy jak patrzec) mają dziś ogromne korporacje, a oni sami klepią biedę/są oszukiwani przez wszystkich naokoło?

Jak ktoś jest od ciebie lepszy, to po prostu jest lepszy. Jeśli ma lepszą artylerię, to ma lepszą.
Chcesz z nim wygrac?

Na początek przestań jojczyc i zacznij myślec.




21-01-2012 13:52
Kuba Jankowski
Ocena:
0
(+1) [troll]
Rafale, a Ty byś chciał wracać, skoro z powodu takiego systemu i jego niewydolności ktoś nie do chwili obecnej nie otrzymał pieniędzy?

Rozumiem, że w takim razie nikt nie jest winny, a wydawcy jak pieniedzy nie mieli, tak nie mają. Za to co uczciwie wyprodukowali i chcieli sprzedać.

To gdzie te pieniądze do cholery są?

Smerfy napadły na konwój w drodze do banku?
21-01-2012 14:07
~Rafał Jaki

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@ Kubo - dobrze wiesz gdzie w tym wypadku są pieniądze skoro tak dobrze znasz realia współpracy Empik/wydawcy. U dystrybutora z którym według moich informacji część wydawców jest już w sądzie, aby te pieniądze odzyskać..
21-01-2012 14:19
~gili

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
skoro wszystko jest tak pięknie jak pan z sieci przedstawia to czemu w sieci nie ma nowych komiksów, a te które są (stare) są zniszczone i do niczego się nie nadają? Czemu wydawcy nie opływają w pieniądze i nie wydają coraz więcej a wy coraz więcej nie sprzedajecie? Zła sytuacja na rynku książkowym to nie jest wina wydawców, a przynajmniej ich wina nie jest największa
21-01-2012 14:27
zigzak
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zła sytuacja na rynku książkowym to nie jest wina wydawców, a przynajmniej ich wina nie jest największa
A tak z ciekawości - a czyja?

21-01-2012 14:29
~Rafał Jaki

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@ Gili - z brakiem komiksów bym nie przesadzał, w Empiku na dziale książki jest cały Egmont, Hanami, Prószyński. Na dziale prasy wszyscy wydawcy mangowi, Egmont oraz np. Wilqu. Generalnie daje to pokrycie ok 90% rynku SPRZEDAŻY komiksowej w Polsce. Nie znaczy to że nie chcemy mieć w ofercie mniejszych wydawców, ale o tym już pisałem :)
21-01-2012 14:34
Kuba Jankowski
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ok, nie ma problemu. Hura! Dojdźmy do 100 komentsów i dajmy sobie spokój z tą rozmową.
21-01-2012 14:36
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+3
(+1) [troll]
@Zigzak, nie jestem teoretykiem podczytujacym komiksy, tylko praktykiem, zamieszanym w "komiksowe bagienko" u samych korzeni.
I teraz bedzie krotki wyklad o komiksach, wiec skup sie z tym swoim "ekonomicznym umyslem praktyka".
Wiekszosc wydawcow komiksow w tym kraju, wydaje komiksy w nakladach 1000 do 2000 egz. (bo taki jest rynek czytelniczy, ktory nie ma nic wspolnego z jakoscia oferty).
Wydaja komiksy praktycznie po kosztach (najczesciej jest to po prostu zwrot kosztow, jesli zarobia z gorka to i tak kase inwestuja w wydawanie kolejnych komiksow)
Wydaja bo lubia/kochaja komiksy, a nie zeby tarzac sie w "dziwkach i majonezie", praktycznie wszyscy wydawcy maja inne, czesto intratne zrodla dochodow, z ktorych zyja i dzieki ktorym moga sie "bawic w wydawanie".
Jezeli jakas hurtownia, wspolracujaca z duza siecie ksiegarska, zalegnie z kasa za SPRZEDANE komiksy wiekszosci wydanictw, a to jest kasa czesto za np. polowe nakladow, to wydawcy po prostu nie maja kasy na wydawanie kolejnych komiksow (chyba, ze sobie znowu wezma z domowego budzetu).
Czesc z wydawcow kontynuowala wspolprace z hurtownia, pomimo toczacych sie spraw o zaleglosci (bo chcieli docierac do czytelnikow kupujacych w empiku, czyli utrzymac naklady), czesc zrezygnowala, ograniczyli oferte i zeszli z nakladami.
Wydawcy nie sa idiotami (jak to sugerujesz), dzialaja w granicach i w ramach mozliwosci prawa, ale "wyciaganie kasy" z hutowni, w niektorych przypadkach trwa juz ponad rok.

Z Twojego punktu widzenia, wydawcy komiksow sa glupi bo robi cos z czego nie ma kasy i jeszcze maja pretensje, ze ktos ich z obrabia z czesci tego co maja w obrocie.
Z mojego punktu widzenia zasluguja na szacunek, bo wydaja rzeczy, ktorych zaden "praktyk ekonomista" w zyciu by u nas nie wydal.
I robia to swiadomie, z premedytacja i z pasja, a nie dlatego, ze widza tylko kase i maja wizje dopasowania sie do "gospodarki wolnorynkowej".
Podejrzewam, ze i tak tego nie ogarniasz, i moglbym sie w tym momencie zapytac, co w takim razie robisz na forum o komiksach?
Ale z drugiej strony jestem w stanie zrozumiec, ze w pewnym wieku, niektorym wydaje sie, ze "Kasa uber alles", ba, niektorzy z takiej wizji nigdy nie wyrastaja.
Smutne jest chyba takie zycie, bez pasji, emocji, wizji i radochy, nic tylko, kasa, wolny rynek i twarde prawa ekonomii.
21-01-2012 14:46
turucorp
Ocena:
0
(+1) [troll]
ech, znowu mnie wylogowalo.
powyzej to moje.
21-01-2012 14:47
Kuba Jankowski
Ocena:
0
(+1) [troll]
...100...

!!!
21-01-2012 14:50

Strony:  «  [1]  [2]  [3]  »






Konto Polter Plus

Sklep z komiksami

Scooby-Doo! Na tropie
Kolejna część przygód zabawnego psa Scooby Doo. Komiks zawiera zagadki, konkursy. Książeczka składa się z rozdziałów:- N...

cena: 6.99 zł
cena: 7.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

23 V :: Kastor Krieg :: Shangri-La Hive Party! (3)
22 V :: zigzak :: Upadek: Kroniki Dnia Ósmego #... (13)
22 V :: Kamulec :: Mój słodki blogasek (14)
22 V :: kbender :: Słońcem poparzeni (Sunburn) (13)
22 V :: Drachu :: Małe miasteczko jako miejsce... (2)
22 V :: Favriell :: Przywitanie (54)
22 V :: Kazuya86 :: Dragon Ball GT: Final Bout (2)
22 V :: Vermin :: (BT) Basilica (0)
22 V :: von Mansfeld :: Graj Mechaniką! - Esenc... (14)
22 V :: Ben :: Na ile jesteś żyw? (5)

Na forum

Odpowiedzi: 110
Ostatni post: hopsiup
Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Lokus
avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Kuba Jankowski
avatar Odpowiedzi: 121
Ostatni post: Louise
avatar Odpowiedzi: 2
Ostatni post: Reckles

Najaktywniejsi

avatar
1. Kuba Jankowski
279 pkt.
avatar
2. Andman
93 pkt.
avatar
3. repek
74 pkt.
avatar
4. beacon
27 pkt.
avatar
5. Marigold
19 pkt.
avatar
6. Maqu
4 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook