22-07-2011 11:48

pRzYpAdKoWy felieton 04

Między bękartem i kongresem
Autor: Kuba Jankowski
Redakcja: Maciej 'repek' Reputakowski

pRzYpAdKoWy felieton 04 Jak być może zauważyliście, w maju felietonu nie było (w czerwcu również...). Nie miałem czasu usiąść i na spokojnie pomyśleć o FKW, a teraz już chyba na to trochę za późno. Dużo sprzecznych emocji, do których póki co nie chce mi się wracać. A jednak cały czas chodzi mi po głowie jedno, również w ogólnym kontekście: wymagania względem jednostki patronującej danej imprezie są konkretne, a jak jest z tym, co oferuje jej organizator? Darmowe wejściówki i już? Patronaty nad imprezami to kolejny ciekawy temat, ale też nie na dziś. Wszystko w swoim czasie, a dziś będzie o bękarcie kultury, czyli o komiksie.

Dla niektórych nazwa akcji "Komiks bękartem kultury" zawiera w sobie oczywistą oczywistość. Z całą pewnością nie jest taki stan rzeczy życzeniem ludzi z komiksem związanych, ale prostym stwierdzeniem faktu. Ja bardzo ochoczo poparłem akcję, której początki sięgają pewnego wpisu na blogu "Pod chmurką" Sebastiana Frąckiewicza. Nie razi mnie nawet hasło tej akcji, przypomina mi przekorne inicjatywy, które lubię, kiedy są tak prowokacyjnie skonstruowane. Nie wszyscy to lubią i kupują, czego dowodem całkowite fiasko zbierania przez mnie podpisów pod petycją na UW. Wierzcie lub nie, ale kadra naukowa mojego instytutu podeszła bardzo nieufnie do retoryki, którą według nich posługuje się ta akcja. W efekcie zebrałem zero podpisów. Po drodze były jeszcze mniejsze i większe nieporozumienia na linii Bękarty-PSK, których chronologii (a może ona mieć według mnie kapitalne znaczenie) nie jestem w stanie odtworzyć. Mówi się trudno i działa się dalej.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Krytykowane za brak działania w tej sprawie Polskie Stowarzyszenie Komiksowe w końcu ruszyło do akcji i w dwuosobowym składzie udało się na spotkanie z organizatorami Europejskiego Kongresu Kultury do Instytutu Audiowizualnego w Warszawie. Spotkanie miało dotyczyć projektu roboczo nazwanego "czytelnią”, w ramach której na Kongresie (8-11 września, Wrocław) miał zaistnieć komiks. Z naszej strony padły konkretne propozycje: tablica komiksowa nadzorowana przez rysownika, na której ma powstawać komiks (plus rejestracja foto postępów każdego z wymienionych tu pomysłów); warsztaty rysunkowo-scenariuszowe; tworzenie komiksu na tabletach; nagrywanie dźwięków do tworzonych komiksów; prezentacja wrocławskiego Komiksofonu; komiks na post-itach, rysowanych i doklejanych przez uczestników EKK. Nie wiem, czy coś jeszcze było? Pominąłem coś?

Podczas spotkania atmosfera była fajna, dyskusja rzeczowa. Padły zapewnienia ze strony organizatorów, że zapraszali na panele dyskusyjne autorów komiksowych (ale zapraszani nie chcieli), że oni współpracują z komiksiarzami i rozumieją wartość komiksu. Nie wiem, jak długa była lista osób, do których pisali, bądź dzwonili organizatorzy, ale ciężko mi uwierzyć, że naprawdę nikt nie chciał. A może wytrwałość skończyła się po zaledwie kilku artystach? No i skoro goście komiksowi nie wyrazili chęci uczestnictwa w panelach, to w zasadzie dlaczego nie pomyślano o czymś innym, co byłoby związane z komiksem, skoro wartości komiksu rzekomo organizatorzy są świadomi? Nie znam odpowiedzi na te kwestie, ale kusi mnie przyznać rację Bękartom, którzy upatrują w działaniach organizacyjnych braku należytego wysiłku ze strony osób odpowiedzialnych i "zbywających" odpowiedzi na ich zapytania.

W całym tym zamieszaniu moje nastawienie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Raz bardziej po tej stronie, raz po tej, raz pośrodku... Całkowicie ręce mi opadły, kiedy dostaliśmy odpowiedź jakiś czas po spotkaniu w Instutucie Audiowizualnym, w której jedna z pań napisała, że po przeanalizowaniu tego, czym dysponują w budżecie, można zrobić tylko post-ity, i że ona kupi mazaki i karteczki, a my pomyślmy, kto z komiksowa zajmie się koordynacją zabawy pro bono. Jak to dla Was brzmi? Bo dla mnie jak kpina, nawet jeśli rzeczywiście w budżecie imprezy typu EKK (w co nie wierzę) nie ma pieniędzy na "coś" dodatkowego, do zrobienia na ostatnią chwilę.

Takie jest właśnie na ogół podejście do komiksu w Polsce: zróbcie dzieci coś dla nas "za free", będzie przecież dobra zabawa, a ten komiks to taki kolorowy i zabawny. Albo "za free", albo w tonie "robimy komiksy, na przykład, historyczne, bo to atrakcyjna forma dla młodzieży". To ja się zapytam: dla jakiej młodzieży? To młodzież w Polsce czyta komiksy? Dla dzieciaków na Pierwszą Komunię rower nie jest już atrakcją, a dla młodzieży ciekawsze są raczej gry na konsolę. To może na PS3 powinno się robić gry historyczne?

I teraz to już nie wiem, co dalej z tym Bękartem robić? Dominik Szcześniak w niedawnej wymianie e-maili napisał "robić swoje". Cyfrowy Ziniol robi swoje i m.in. bardzo intensywnie pomagał Lublinowi w walce o miano Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Pozostaje iść za tym przykładem.



Słowa kluczowe:

europejski Konres Kultury, Komiks bękartem kultury, Przypadkowy felieton, przypadkowy felieton 04

Powiązane artykuły:

» pRzYpAdKoWy felieton 06
» W komiksowie 2011
» pRzYpAdKoWy felieton 05
» pRzYpAdKoWy felieton 03
» pRzYpAdKoWy felieton 02

Powiązane wieści:

» Felieton po wakacjach
» WSS: kolejny głos w sprawie EKK
» WSS: Akcja KBK podsumowana
» pRzYpAdKoWy bękart
» WSS: Szcześniak z Frąckiewiczem o KBK


Waszym zdaniem...

paralaktyczny
Ocena:
0
(+1) [troll]
Odnoszę wrażenie, iż nieco niezborny tekst popełniłeś - ale dobrze, iż z pRzYpAdKoWym wróciłeś.

Konkretnie do treści się nie odniosę, gdyż me zdanie znasz. Chociaż owszem, tłumaczenie jak i propozycja EKK to kpina.
22-07-2011 16:52
repek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Fhtagn.
Komentarze trollujące będą usuwane. Podobnie jak komentarze podpisywane obraźliwymi nickami.
/Fhtagn.
22-07-2011 20:31
~mający własne zdanie

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]

Popieram wszelkie poczynania zmierzające do przyznania komiksowi należnego mu miejsca w kulturze.

Jednakże to, co przeczytałem w powyższym felietonie zdumiewa bezgraniczną naiwnością autora.

I poraża w tym wszystkim krańcowa niekompetencja autorów-organizatorów tej całej "akcji".
Bo jest ona modelowym przykładem na to, jak NIE należy zabierać się za tego typu działania.

Skoro jednak robili to chłopcy-PSK-owcy, to mojemu zdziwieniu nie towarzyszy zaskoczenie.

Być może zamiast porywać się z motyką na słońce, powinniście najpierw spytać się kogoś dorosłego, jak zabrać się "z głową" do realizacji tych działań.
23-07-2011 14:11
repek
Ocena:
0
(+1) [troll]
[Fhtagn]Pomijając mało uprzejmą formę, na którą nikt dorosły nie odpowie i tylko wzruszy ramionami na trolla, już lepiej.[/Fhtagn]
23-07-2011 15:35
~mający własne zdanie

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Trolla?!
Czy każdy, kto ma inne zdanie od Waszego od razu musi być uznawany za "trolla"?
To jedyne, co jesteście w stanie wymyślić w kontakcie z osobą myślącą inaczej, niż Wy?
Czego się boicie?

Oczekujecie tu tylko pochwał i "wazeliny"?
Nie interesują Was różne punkty widzenia?
To jaki sens ma istnienie tej opcji z komentarzami, skoro nie chcecie szczerych wypowiedzi, a jedynie takich, które Wam pasują?
Może w takim razie powinniście napisać wprost, że nie o komentarze tu chodzi, tylko o "laurki".

A ja po prostu piszę to, co myślę.
To jest moja reakcja na głupoty, które znajduję w tekstach publikowanych w sieci. A przy tym nie unikam przekłuwania balonów zadęcia i samozadowolenia, jakie spotykam w wypowiedziach rozmaitych samozwańczych "znawców".
Czy szczerość jest dla Was aż tak trudna do zaakceptowania?
Nie stać Was na krytyczne spojrzenie na swoje teksty i swój punkt widzenia?

Czy o to właśnie - o zaczarowywanie rzeczywistości - chodzi w wypowiedziach o realiach polskiej branży komiksowej?
23-07-2011 16:31
Jaszek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jestem rozbawiony wypisywanymi powyżej bzdurami.

edit:
bredniami
23-07-2011 16:45
~mający własne zdanie

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Na czym, Twoim zdaniem, polegają te "bzdury" i "edit: brednie"?
23-07-2011 17:08
repek
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Jaszek
Nie karm.
23-07-2011 17:10
~mający własne zdanie

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dziwni jesteście...
23-07-2011 19:01
Kuba Jankowski
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ale zaraz, moment, o jaką akcję chodzi?
  • O bękarta (PSK nie ma z tym nic wspólnego jako całość, ewentualnie poparli tę akcję nieliczni członkowie PSK)?
  • o próbę włączenia komiksu do programu EKK?


Bękart jak Bękart, wolna wola w ocenie. Pio rozmowach z Audiowizualnym zanosiło się na to, że wszystko jest na dobrej drodze.

I o jaką naiwność z mojej strony chodzi, bo nie rozumiem?
24-07-2011 16:15
~mający własne zdanie

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
...że w ten sposób - jak to opisałeś w felietonie - można cokolwiek dobrego wskórać dla komiksu (czy dla jakiegokolwiek innego zjawiska z obszaru popkultury).
Moim zdaniem, nie tędy droga. A Wasz marsz ku poprawie sytuacji komiksu w Polsce przypomina jedynie groteskowe podrygiwania.

Jeżeli nie wiecie, jak zabrać się za to "na poważnie", to porozmawiajcie z kimś, kto ma choćby podstawowe doświadczenie w pracy w urzędach publicznych lub zajmował się organizacją oficjalnych przedsięwzięć na obszarze kultury.

Tytuł mojego pierwszego komentarza, bezustannie tu usuwanego, brzmiał: "bękarty rozumu, czyli Poklasku Szukający Kolesie" i dobrze oddaje sens mojej oceny przedstawionych w felietonie działań.
I nie kieruje mną bezinteresowna złośliwość, lecz przeświadczenie, że postępujecie po prostu niepoważnie i bezmyślnie.
Uważam też, że Wasze działania motywuje jedynie chęć "zapunktowania" w oczach kolegów z branży, a nie faktyczne zrobienie czegoś dobrego dla komiksu. Bo gdyby naprawdę kierował Wami altruizm i przemyślana strategia postępowania, to nie zaczynalibyście od strzelania sobie bramek samobójczych (mam tu na myśli również wcześniejsze działania "bękartowych" aktywistów).

Nie tędy droga.
24-07-2011 20:34
DrugiejSzansy
to
Ocena:
0
(+1) [troll]
którędy ta droga?
24-07-2011 21:16
Jaszek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ja myślę, że warto poradzić się Krzysztofa Skrzypczaka. On zjadł zęby na nobilitacji komiksu.
24-07-2011 21:50
repek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Panowie, proszę nie flejmić bez sensu. :)
24-07-2011 21:59
Kuba Jankowski
Ocena:
0
(+1) [troll]
"...że w ten sposób - jak to opisałeś w felietonie - można cokolwiek dobrego wskórać dla komiksu (czy dla jakiegokolwiek innego zjawiska z obszaru popkultury)." - czyli w jaki? Rozmawiając z ludźmi, którzy organizują dużą imprezę, żeby zrobić na niej coś komiksowego? Bo nadal nie wiem, do kogo te zarzuty są. Do mnie-felietonisty (tutaj w zasadzie "kronikarza", bo opisuję tylko przebieg wydarzeń)? Do Bękartów? Do PSK? Żeby było jasne - w akcji Bękartów zbierałem podpisy, nie byłem organizatorem ruchu, chciałem tylko wspomóc jedną z inicjatyw, jedyną, która wówczas się pojawiła a propos EKK. Nie zebrałem podpisów - o tym jest w felietonie. Akcja druga, w audiowizualnym, była z ramienia PSK. Skoro jest organizacja komiksowa, to normalne dla mnie jest, że się bierze za takie rozmowy. TE rozmowy są niepoważne?

Kto to są ci "kolesie"? Kto postępuje "niepoważnie i bezmyślnie"?
24-07-2011 22:00
~mający własne zdanie

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Kuba Jankowski

Bardzo chętnie podjąłbym tu z Tobą dyskusję, gdybym miał gwarancję, że odbywać się ona będzie na równych prawach. To znaczy, że miałbym tu rzeczywistą możliwość przedstawienia mojego punktu widzenia.
Jednakże w sytuacji, gdy stale kasujecie moje wypowiedzi, sensowność takiej polemiki prowadzonej w rzekomo "otwartych" komentarzach staje pod znakiem zapytania.

Przesadzam?
Przedwczoraj ośmieliłem się wypowiedzieć własne zdanie na temat Polterowskich "recenzji" jednego z opublikowanych ostatnio "arcydzieł" i oczywiście mój komentarz został usunięty.
Dlaczego?
Nie mam prawa do własnego zdania?
Boicie się takich "nieprawomyślnych" komentarzy?
To jak prowadzić tu dyskusję, skoro akceptujecie tylko miłe dla siebie komentarze?

A ów komentarz brzmiał następująco:
"O czym Wy tu piszecie?!
Jakiś koleś wydał sobie dla siebie i grupki swoich kolegów jakieś swoje bazgroły i bohomazy, a Wy się tym podniecacie?
I to co najmniej tak, jakby to był szkicownik Rosińskiego, Polcha, Christy, Baranowskiego, Wróblewskiego, czy innego UZNANEGO TWÓRCY komiksów - czyli takiego, który wydał "trochę" więcej komiksów, niż 3-4 w kilkusetegzemplarzowym nakładzie; a więc takiego, który już pokazał, że potrafi tworzyć albumy komiksowe, a nie tylko jakieś rysuneczki..
Pisząc takie dęte "laurki" robicie tu więcej szkody, niż pożytku. Bo to wygląda jak tandetna BUFONADA!
(Wcale nie mniejsza od tej, jaką jest publikowanie swoich szkiców na początku swej kariery rysownika.)"
25-07-2011 00:44
repek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Bardzo chętnie podjąłbym tu z Tobą dyskusję, gdybym miał gwarancję, że odbywać się ona będzie na równych prawach. To znaczy, że miałbym tu rzeczywistą możliwość przedstawienia mojego punktu widzenia.

Dopóki nie będziesz łamał regulaminu i zachowywał się kulturalnie, to nawet nie mając odwagi podać swojego imienia i nazwiska możesz na to liczyć. To otwarty serwis na osoby, które mają coś ciekawego do napisania, nawet jeśli się nie logują.

Pozdrawiam
25-07-2011 00:47
~mający własne zdanie

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Jaszek
@repek

Skąd wiecie, że to nie ja jestem K. Skrzypczakiem? Może też mam już "zjedzone" zęby? :-)

Skoro jednak istnieje możliwość wypowiadania się tu bez konieczności logowania się czy podawania imienia i nazwiska, to nie dziwcie się, że korzystam z takiej możliwości.
25-07-2011 00:56
repek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Niczemu się nie dziwię. Po prostu będziemy kasowali Twoje komentarze, o ile nie będą spełniać standardów rozmowy kulturalnych ludzi.
25-07-2011 01:09
Kuba Jankowski
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Hę? Że przesadziliśmy w recenzji Szkicownika KRLa? Ta recenzja jasno stawia sprawę: fani KRLa wydali mu szkicownik, fani go ocenili. Ja bynajmniej nie robię z Karola gwiazdy, po prostu lubię jego komiksy i szkicownik jest dla mnie gratką - to jasno przebija z recenzji w jaki sposób podeszliśmy do tematu. Nie wiem czym spowodowane jest uderzanie w KRLa - wydanych komiksów ma trochę: Łauma, KRLki, Liga obrońców dwa tomy, Yoel i publikowanych tu i tam pasków komiksowych i szrciaków w Kartonie. A że w innych nakładach? Tylko dla porównania: w jakich czasach wydawani byli Christa i Baranowski? Jaką mieli konkurencję? Nakłady autorów obecnie to wypadkowa wielu czynników i choćbyśmy chcieli, to takie porównania ze współczesnymi autorami nie mają sensu - wg mnie za dużo zmiennych.

Co do wielkich nazwisk: Rosińskiego, Polcha, Christy, Baranowskiego, Wróblewskiego - to z tej grupy ja doceniam wartość prac wszystkich autorów, ale np. Polch, Rosiński i Wróblewski to nie mój klimat rysunkowy. Tak, jak w literaturze nie przepadam za stylem autora "x", tak w komiksie mogę nie lubić stylu autora "y". Nie zmienia to jednak całościowej oceny pracy danego autora, bo komiks to nie tylko rysunek, ale i łączenie obrazów w sekwencje.

Czasy jednych się skończyły bezpowrotnie, drugich siłą rozpędu trwają, a nowi szukają sobie miejsca na naszym małym rynku.
25-07-2011 13:47
DrugiejSzansy
Spytam
Ocena:
0
(+1) [troll]
kolejny raz - którędy ta droga?
25-07-2011 17:55
~Śledziu

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Po frazie wnioskuję, że ~mający własne zdanie to ten sam człowiek, który niedawno nie potrafił się zachować u Marka Turka na blogu. Cóż, niektórzy tak mają...

Akcję podsumowałem na moim własnym podwórku--->http://herringo.blogspot.com/2011/ 07/post-it-i-mazaki.html. Zachowanie ludzi Instytutu i Kongresu, uważam za skandaliczne, po prostu. Czy nazwa inicjatywy Sebastiana była trafiona, czy nie - to rzecz na pograniczu nieistotności.

W liście tzw. ludzi kultury do BKK (udostępnionego na facebookowym profilu inicjatywy), wyciera się mordę moim nazwiskiem (bo "warsztaty w Katowicach"). Otóż, nie mam zamiaru swoim nazwiskiem sankcjonować działań tzw. ludzi kultury. Za to mam zamiar wystosować list otwarty (który, znając życie odbije się echem gdzieś głęboko na dnie dzbana i tyle), w którym zapowiem wycofanie się ze wszelkich działań, przez nich organizowanych (warsztaty, wystawy, spotkania). Czas, najwyraźniej zmarnowany, na tego typu inicjatywy poświęcę na to, co zwykle, czyli tworzenie serii i albumów.

Nope, żadne emocje przeze mnie nie przemawiają. Zwyczajnie - to nie ma sensu, "ziarno" się nie przyjmuje, a tzw. ludzie kultury mają sobie potem czym mordę wytrzeć.
25-07-2011 19:13
~Sebastian Frąckiewicz

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Kuba - ja u siebie też kilka słów napisałem. Niestety, nie jestem zaskoczony reakcją Narodowego Instytutu Audiowizualnego - żenada maksymalna.

Śledziu - pisz. I rozsyłaj. Może zauważą to przełożeni owych Pań.
25-07-2011 21:15
Kuba Jankowski
Ocena:
0
(+1) [troll]
Czytałem. Proponowany bunt i olanie instytucjonalnych projektów jest ryzykowny. Autores raczej nie zrezygnują z takiego źródła zarobku.
26-07-2011 10:01
Jaszek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nie o zarobek chodzi. Raczej o to, że w miejsce buntowników przeciwko niesprecyzowanemu "systemowi" od razu wejdą łamistrajki. Tak jak z tymi studentami wykonującymi projekty graficzne "za bułkę".

Ponadto, wydaje mi się że większa część autorów nie traktuje swojej działalności jako uprawiania sztuki i jest im dobrze ze statusem rzemieślnika. Taka zresztą jest przecież specyfika komiksu.
26-07-2011 10:38
DrugiejSzansy
Ocena:
0
(+1) [troll]
Sebastianie, ja pytam "~mającego własne zdanie" o to:

"...że w ten sposób - jak to opisałeś w felietonie - można cokolwiek dobrego wskórać dla komiksu (czy dla jakiegokolwiek innego zjawiska z obszaru popkultury).
Moim zdaniem, nie tędy droga. A Wasz marsz ku poprawie sytuacji komiksu w Polsce przypomina jedynie groteskowe podrygiwania."

Zatem - którędy ta droga?
26-07-2011 10:51
~Sebastian Frąckiewicz

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Przecież napisałem, że bunt to science fiction i niewykonalne. A cała sytuacja... ręce opadają. Naprawdę, mam nadzieję, że ta propozycja z mazakami odbije się echem gdzieś wyżej, nad osobą, z którą rozmawialiście.
Jedno jest pewne - informacje o tym, jak działają organizatorzy EKK powinna wyjść poza komiksowo
26-07-2011 11:17
Jaszczu
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zgadzam się z Maciejem. I bez buntu cała masa tych okolicznościówek realizowana jest przez różne przypadkowe osoby, nie mające pojęcia o tworzeniu komiksów. Gdyby taki dajmy na to Wyrzykowski się zbutntował, to efekt byłby taki, że komiksy dla IPNu rysowałby jakiś ilustrator, który owszem potrafi narysować czołg i żołnierza, ale nie ma pojęcia o komiksowej narracji. To ja już wolę, żeby zrobił to ktoś mający pojęcie o okręcie i przy okazji przy tym zarobił.

A kolegą "mającym własne zdanie" radziłbym się zbytnio nie przejmować. Jeszcze niedawno był "rozbawiony wypisywanymi bredniami" i spamował ludziom skrzynki. Ktoś ma za dużo wolnego czasu w wakacje.
26-07-2011 11:21
Kuba Jankowski
Ocena:
0
(+1) [troll]
@ Jaszku: masz rację, o tym samym pomyślałem później. Stykam się z tym przy tłumaczeniach filmów, np. kiedyś "wielki" festiwal kultury brazylijskiej zgłosił się do mnie i kilku innych osób o przetłumaczenie filmów na pokazy. Napisałem ile dam radę zrobić i za jaką stawkę, wszystko było okej, zanim nie wyczaili organizatorzy, że wśród wolontariuszy są studenci Iber, którzy tłum mogą za darmo trzasnąć. Na szczęście zdążyłem podpisać umowę za jeden film i nie mieli wyjścia, zapłacić musieli, ale moja koleżanka do dzisiaj kasy nie zobaczyła (a sprawa ma 2 lata). Studenci się zgodzili na tłumaczenie za free, przez co mi część zlecenia przepadła. I teraz zaczynam przy okazji wykładania przekładu od kwestii etycznych. Wszędzie ten sam syf.
26-07-2011 11:59
~Zychu

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Z dyskusji wynika ,,że przydałoby się jakieś Zrzeszenie Twórców Komiksowych, które zadbałoby o nasze interesy (ustaliło stawki minimalne, punktowało łamistrajków itp.) :)
26-07-2011 13:25
~Śledziu

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
List powstał, poradziłem się, heh, doradców, ale nie zostanie wysłany. Warsztaty w Katowicach się odbędą, moje prace pojawią się w Tokio, pojadę na tegoroczne MFKiG. I na tym się skończy moje robienie za "pożytecznego idiotę".
26-07-2011 13:47
Jaszek
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Zychu albo przynajmniej Stowarzyszenie.
Polskie.
Komiksowe.
26-07-2011 13:53
~@Maciej

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ale ja myślałem o takim prawdziwym . Jak mają inżynierowie, albo prawnicy...że płacisz starym dziadom haracz ,a oni załatwiają ,że nikt poza zrzeszonymi komiksiarzmi nie dostanie roboty w branzy . I żeby nikt się z nas nie śmiał. I egzaminy na uprawnienia komiksowe i w ogóle, że byłoby jakoś tak dostojniej.
26-07-2011 14:17
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
I żeby komiksiarze mieli zniżki na bilety komunikacji miejskiej.
I na PKP też, gdy jadą na spotkanie z fanami.
27-07-2011 18:45
Kuba Jankowski
Ocena:
0
(+1) [troll]
O, to koniecznie ;-)
28-07-2011 13:32
~Honda

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Wg. mnie gdyby "wybitni" nie "ciągnęli" IPNowi komiksy IPN nie powstałyby.:D "Ktoś" ustawiał Polski komiks nisko i teraz trzeba wypić nawarzone pifko.;D
07-08-2011 13:10
Jaszek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ja nie wiem czy o picie piwka w tym przypadku chodzi :|

epilog do akcji z karteczkami samoprzylepnymi:
http://www.culturecongress.eu/even t/czytelnia_komikser
13-08-2011 14:32






Konto Polter Plus

Sklep z komiksami

Takamagahara Legenda z Krainy Snów t. 3
Manga fantasy nawiązująca do japońskiej mitologii. Nastoletnia Yuki opiekuje się trójką nieznośnych młodszych braci. Ma...

cena: 16.00 zł
cena: 15.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

23 V :: Kastor Krieg :: Shangri-La Hive Party! (3)
22 V :: zigzak :: Upadek: Kroniki Dnia Ósmego #... (13)
22 V :: Kamulec :: Mój słodki blogasek (14)
22 V :: kbender :: Słońcem poparzeni (Sunburn) (13)
22 V :: Drachu :: Małe miasteczko jako miejsce... (2)
22 V :: Favriell :: Przywitanie (54)
22 V :: Kazuya86 :: Dragon Ball GT: Final Bout (2)
22 V :: Vermin :: (BT) Basilica (0)
22 V :: von Mansfeld :: Graj Mechaniką! - Esenc... (14)
22 V :: Ben :: Na ile jesteś żyw? (5)

Na forum

Odpowiedzi: 110
Ostatni post: hopsiup
Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Lokus
avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Kuba Jankowski
avatar Odpowiedzi: 121
Ostatni post: Louise
avatar Odpowiedzi: 2
Ostatni post: Reckles

Najaktywniejsi

avatar
1. Kuba Jankowski
279 pkt.
avatar
2. Andman
93 pkt.
avatar
3. repek
74 pkt.
avatar
4. beacon
27 pkt.
avatar
5. Marigold
19 pkt.
avatar
6. Maqu
4 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook