10-02-2012 09:04

Żywe trupy #15: Odnajdujemy siebie

Miarka się przebrała
Autor: Kuba Jankowski
Redakcja: Maciej 'repek' Reputakowski

Żywe trupy #15: Odnajdujemy siebie Lubimy amerykańskie seriale za przeważnie zaskakujący pomysł wyjściowy, zmieniające się jak w kalejdoskopie wydarzenia, utrzymywanie nas w stałym napięciu i pozostawianie w zawieszeniu na końcu kolejnych epizodów. Nie lubimy, kiedy ta konwencja zaczyna zjadać własny ogon i w efekcie dana seria nie ma nic nowego do zaproponowania. W przypadku serialu Żywe trupy powtarzalność fabularnych rozwiązań osiągnęła poziom, w którym irytuje na całej linii i utrudnia lekturę piętnastej odsłony.


Zamierzam zrobić kolację…

Tytuł tomu sugeruje, z czym możemy mieć do czynienia tym razem: skoncentrowaniem się bohaterów na wewnętrznych rozterkach. Ten element w komiksie jest obecny, ale na równi z nim owo "odnajdywanie siebie" oznacza uświadomienie sobie tego, czego członkowie nowej społeczności chcą dla ogółu, a nie tylko dla siebie. Bohaterowie konstatują, że do tej pory skupiali się na przeżyciu z dnia na dzień i postanawiają myśleć długofalowo. W zasadzie brak w tym wszystkim napięcia i nawet nieśmiałej próby zaskoczenia czytelnika. Zdarzały się już w serii takie tomy, w których pozornie nic się nie działo, ale wyczuwalne napięcie gwarantowało czytelnikowi niewymuszoną przyjemność z lektury. Tym razem nie dość, że praktycznie nic się nie dzieje, to i napięcie gdzieś wyparowało. Niby jest próba jakiegoś buntu wobec szarogęszenia się Ricka i ekipy, ale rozwiązanie tej kwestii jest tak banalne, jak dotąd jeszcze nigdy w serii się nie zdarzyło.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Głównym zajęciem bohaterów jest wzmacnianie fortyfikacji osiedla i oczekiwanie na przebudzenie Carla. Rick przy łóżku szpitalnym wygląda jak facet rodem z bardzo kiepskiej telenoweli, w której ktoś umiera przez kilka odcinków. Co gorsza, bezbarwnie poprowadzona akcja i nieprzekonujące dramaty bohaterów są przetykane banalnymi do bólu rozmowami: na długie wywody postaci, którą nachodzi refleksja, że bredzi, rozmówca odpowiada: "ależ nie, skąd, dobrze cię rozumiem".


…byłoby miło gdybyś przyszedł

W pewnym momencie opowieści jedna z banalnych rozmów schodzi na temat Shane’a. Rick kończy ją słowami: "Ale prawda jest taka… że ostatnio prawie w ogóle już o nim nie myślę…" Jeśli autorzy jeszcze chwilę pociągną serię w ten sposób – wprowadzając kolejne postaci, a potem je po prostu usuwając – czytelnicy też przestaną sobie zawracać głowę tym, co w pierwszej chwili wydaje się niezwykle dramatyczne. Dziesięć albumów później takie "wałkowanie" jednego schematu zaczyna tracić moc.

Jakby tego było mało, znowu pojawia się zabawa telefonem – Rick dzwoni do Lori. Cóż za niespodziewany zwrot akcji! Znakomity pomysł z jednego ze wcześniejszych tomów został dosłownie "zarżnięty" przez scenarzystę. W tym miejscu komiksu większość czytelników będzie miała prawdopodobnie ochotę wyrzucić go przez okno.

Warto też wspomnieć o łopatologicznym usprawiedliwianiu postępowania postaci (ma to miejsce np. w scenie kopania fosy wokół osiedla). Wygląda to tak, jakby scenarzysta sam siebie utwierdzał w tym, co zgotował postaciom, poprzez wkładanie w usta osób dramatu opowieści o tym, co widzieliśmy stronę lub tom wcześniej. Po co?

W drugiej połowie albumu robi się trochę ciekawiej za sprawą pewnego wydarzenia. Ta konkretna okoliczność sprawia, że nie można pominąć tego albumu w kolekcji. Tak czy inaczej, mamy tu do czynienia z zaledwie drgnięciem zombiakowego ciała, gdyż na końcu nie ma nawet porządnego cliffhangera, jak drzewiej bywało…
5.0
Ocena recenzenta
5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Żywe trupy #15: Odnajdujemy siebie
Scenariusz: Robert Kirkman
Rysunki: Charlie Adlard
Wydawca oryginału: Image Comics
Wydawca polski: Taurus Media
Data wydania polskiego: luty 2012
Liczba stron: 136
Okładka: miękka, kolorowa
Papier: kredowy
Cena: 43 zł




Słowa kluczowe:

Charlie Adlard, Robert Kirkman, Żywe trupy #15: Odnajdujemy siebie

Powiązane artykuły:

» Żywe Trupy #12: Życie pośród Nich (recenzja - Kuba Jankowski)
» The Walking Dead: Żywe trupy. Narodziny gubernatora

Powiązane noty:

» Żywe trupy #15: Odnajdujemy siebie
» Żywe trupy #04: Najskrytsze pragnienia (reedycja)
» Żywe trupy #14: Bez wyjścia
» Żywe trupy #13: Zbyt daleko
» Żywe trupy #12: Życie pośród Nich

Powiązane wieści:

» Nowości z końca września
» Kolejna cisza przed burzą
» Wręczono nagrody Eisnera
» Nowości: trupy, host club i Asurito
» Idzie luty, idą trupy


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

Dodaj swoją opinię...






Konto Polter Plus

Sklep z komiksami

Naruto, tom 24 - W tarapatach
Podczas walki na śmierć i życie Naruto z Kimimaro eksploduje beczka ze śpiącym wewnątrz Sasuke! Wydostawszy się z beczki...

cena: 12.50 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

23 V :: Kastor Krieg :: Shangri-La Hive Party! (3)
22 V :: zigzak :: Upadek: Kroniki Dnia Ósmego #... (13)
22 V :: Kamulec :: Mój słodki blogasek (14)
22 V :: kbender :: Słońcem poparzeni (Sunburn) (13)
22 V :: Drachu :: Małe miasteczko jako miejsce... (2)
22 V :: Favriell :: Przywitanie (54)
22 V :: Kazuya86 :: Dragon Ball GT: Final Bout (2)
22 V :: Vermin :: (BT) Basilica (0)
22 V :: von Mansfeld :: Graj Mechaniką! - Esenc... (14)
22 V :: Ben :: Na ile jesteś żyw? (5)

Na forum

Odpowiedzi: 110
Ostatni post: hopsiup
Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Lokus
avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Kuba Jankowski
avatar Odpowiedzi: 121
Ostatni post: Louise
avatar Odpowiedzi: 2
Ostatni post: Reckles

Najaktywniejsi

avatar
1. Kuba Jankowski
279 pkt.
avatar
2. Andman
93 pkt.
avatar
3. repek
74 pkt.
avatar
4. beacon
27 pkt.
avatar
5. Marigold
19 pkt.
avatar
6. Maqu
4 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook