Autor:
Grzesiek 'SethBahl' AdachRedakcja: Aleksandra 'Jade Elenne' Wierzchowska

Wydawnictwo Egmont musiało się wykosztować strasznie i tym bardziej serce raduje się, gdy można pójść do najbliższego salonu prasowego i zakosztować tego, co komiksowe
Gwiezdne wojny mają najlepszego w zanadrzu – na czele z serią
Republic. Prawdą jest, iż także ona przeżywała na swojej drodze wzloty i upadki, jednak
Ślepa próba – komiks reklamowany na okładce – to szczyt formy Johna Ostrandera i Jan Duursemy, którzy niczym drużyna gwiazd futbolowych znów zaczynają czarować publiczność.
Double Blind łączy się ściśle z opowieścią zatytułowaną
Ofiara (polecam zajrzeć do
Star Wars Komiks #5/2009). Ponownie w gronie postaci znajdują się Quinlan Vos, jego piękna współpracowniczka Khaleen oraz Tookarti i hrabia Dooku. Wreszcie udało się także znaleźć złoty środek pomiędzy wciągającą, rozbudowaną fabułą a wartką akcją, ponadto zaś Ostrander wykazał się sprytem i w oparciu o stworzony już wątek szpiegowski zaczyna budować kolejną intrygę, do której fani będą wracać jeszcze przez lata.
Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
Jak już wspomniałem, za stronę graficzną komiksu odpowiada Jan Duursema. Pięćdziesięciosześcioletnia artystka wciąż nie przestaje zadziwiać i zachwycać – postaci przedstawione są niezmiennie w sposób realistyczny, a części, która pojawiła się na ekranach kin, nie można odmówić filmowego podobieństwa. Rysowniczka raczy nas świetnymi tłami i różnorodnymi postaciami obcych przewijającymi się w dalszych planach, cały czas w cudowny sposób oddając klimat
Gwiezdnych wojen i tworząc niepowtarzalną atmosferę wojen klonów.
To połowa zeszytu – drugie pół zajmuje komiks pt.
Komandosi Landa. Na orlich skrzydłach i muszę przyznać, że poczułem do niego sympatię od pierwszego spojrzenia na szatę graficzną. Ciekawa, z mocno przerysowanymi postaciami w konwencji Genndy'ego Tartakovsky'ego i jego
Clone Wars od razu zdradza, z jakim rodzajem historii będziemy mieli do czynienia.
Jeżeli ktoś nastawi się, że można będzie po lekturze boki zrywać, to zdecydowanie się przeliczy, jednak nie ulega wątpliwości, że uśmiech zagości na twarzy każdego, kto przypomni sobie filmowe perypetie Landa Calrissiana i Hana Solo. Chociaż pierwsze sceny mogłyby wydawać się dość dramatyczne, nastrój komiksu jest nader radosny, a wydarzenia śledzi się z zainteresowaniem – mimo iż scenarzysta zamotał na tyle, by podczas pierwszej lektury logika komiksu nie wydała mi się do końca czytelna.
Oba zamieszczone tu opowiadania nacechowane są podobnymi zaletami: barwna, estetyczna oprawa graficzna, dynamiczna akcja i wciągająca fabuła. Różnorodność – także świadcząca o atrakcyjności zeszytu dla czytelnika – bierze się z podzielenia go na części: klimatyczną i humorystyczną. Graficznie zaś
Star Wars Komiks #2/2011 jest w mojej opinii jednym z najlepszych numerów 2. edycji egmontowskiego czasopisma o
Gwiezdnych wojnach.
Tytuł: Star Wars Komiks #30 (2/2011)
Redaktor naczelny: Jacek Drewnowski
Scenariusz: John Ostrander,
Ian EdgintonRysunki: Jan Duursema,
Carlos MegliaKolory: Joe Wayne, Michelle Madsen
Wydawca oryginału: Dark Horse Comics
Wydawca polski: Egmont Polska
Data wydania polskiego: luty 2011
Tłumaczenie: Jarosław Grzędowicz, Maciek Drewnowski
Liczba stron: 48
Format: 17x26 cm
Okładka: miękka, kolorowa
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
Cena: 6,50 zł

Waszym zdaniem...
Dodaj swoją opinię...