12-09-2008 16:45

Sandman. Senni ³owcy

Za parawanami snu
Autor: Julian 'Mayhnavea' Czurko
Redakcja: Maciej 'repek' Reputakowski

Sandman. Senni ³owcy Podczas pracy nad dialogami do filmu Ksiê¿niczka Mononoke Neil Gaiman pozna³ japoñskiego ilustratora Yoshitakê Amano. W jaki¶ czas potem autor, miêdzy innymi, Nigdzieb±d¼ i Amerykañskich Bogów wpad³ na pomys³, aby jeszcze raz podj±æ temat jednego ze swoich najs³ynniejszych bohaterów – Sandmana. Zainspirowa³a go japoñska ba¶ñ Lisica, mnich i Mikado Wszelkiego Nocnego ¦nienia, której sam tytu³ nasuwa skojarzenia z Gaimanowskim cyklem. O pomoc w tworzeniu nowego komiksu scenarzysta poprosi³ Amano, który zgodzi³ siê wykonaæ ilustracje do ksi±¿ki, ale nie komiksu. I w ten sposób powsta³ album Sandman: Senni £owcy.


Ksiêga dawnych wydarzeñ

Zaloguj siê aby wy³±czyæ tê reklamê

Fabu³a Sennych £owców jest reinterpretacj± japoñskiej ba¶ni, zaktualizowan± wzglêdem uniwersum Sandmana. Fuzja tych ¶wiatów zrobiona jest tak, ¿e opowie¶æ przenika duch Japonii, za¶ sam W³adca Snów zosta³ w ni± wkomponowany na zasadach tamtejszego bóstwa. Neil Gaiman wielokrotnie konsultowa³ siê ze specjalistami, aby ca³a historia by³a spójna i odpowiada³a kulturowym wzorcom. W ten sposób powsta³o dzie³o, które zachwyci mi³o¶ników orientu oraz fantastycznych fabu³ Gaimana.



Wchodz±c do japoñskiej Krainy Snów, czytelnik mija tward±, b³yszcz±c± ok³adkê. Na z³otym tle, przywodz±cym na my¶l parawany Ogaty Kōrin (il. 1), b±d¼ wizje buddyjskich krain bogów (il. 2), stoi tytu³owy Sandman. Wokó³ w³adcy kr±¿± fantastyczne, senno-mityczne bestie, a przed nim lewituje u¶piona kobieta w bia³ej szacie. Ju¿ eleganckie wykonanie ilustracji i wysokiej jako¶ci druk zapowiadaj±, ¿e historia, która za chwilê zostanie przedstawiona, bêdzie równie piêkna.


Opowie¶æ o Promienistym

Fabu³a Sennych £owców opowiada o m³odym mnichu, który samotnie opiekuje siê niewielk± ¶wi±tyni± w górach. Pewnego razu staje siê ofiar± zabawy, jak± urz±dzi³y sobie dwa magiczne zwierzêta: lisica i borsuk. Historia mog³aby siê zakoñczyæ na tej krótkiej anegdocie, ale w jej wyniku lisica zakochuje siê w m³odym mê¿czy¼nie i tym samym wpl±tuje w dalsze perypetie. Albowiem w dalekim Kioto pewien zdesperowany onmyōji, taoistyczny czarodziej, aby pozbyæ siê przenikaj±cego jego ¿ycie lêku, uknu³ przeciwko mnichowi mordercz± intrygê. W jej wyniku w koñcu bohaterowie, walcz±c o swoje ¿ycie i mi³o¶æ, trafiaj± przed oblicze Pana Snów.


Historia utrzymana jest w konwencji japoñskiej tragedii. Protagoni¶ci zostaj± postawieni przed wyborami, z których ¿aden nie doprowadzi do szczê¶cia. Pojawiaj± siê te¿ klasyczne tematy: mi³o¶æ, wystawiana na próbê, wykraczaj±ca poza ¶mieræ; przera¿aj±ca obsesja, odzieraj±ca z cz³owieczeñstwa; wreszcie zemsta, nieunikniona jak ciêcie katany i zaskakuj±ca jak uderzenie wê¿a. Opowie¶æ jest bardzo ponura i wzruszaj±ca, epatuj±ca mrocznymi namiêtno¶ciami, co podkre¶laj± nastrojowe ilustracje. Przenika je to samo rozedrganie i pasja, które wp³ywaj± na decyzje bohaterów.


Dziesiêæ tysiêcy li¶ci

Strona graficzna Sennych £owców jest zachwycaj±ca. Na efekt sk³adaj± siê nie tylko piêkne ilustracje Amano, ale i ca³a typografia oraz opracowanie pierwszych stron rozdzia³ów z niewielkimi ornamentami. Same prace japoñskiego artysty stanowi± jeden z najwiêkszych atutów ksi±¿ki. Na ka¿d± stronê z tekstem przypada druga z ilustracj±, miêdzy akapitami pojawiaj± siê pojedyncze obrazki, jest te¿ kilka du¿ych plansz na dwie strony. Ksi±¿kê mo¿na potraktowaæ wrêcz jako album o sztuce. Co wiêcej, obrazy nie maj± li tylko charakteru ilustracji czy komentarza. S± takie miejsca w tek¶cie, gdzie narracja s³owna zostaje zawieszona i podjêta w sferze wizualnej. W odró¿nieniu od funkcji obrazu w tradycyjnej ksi±¿ce ilustrowanej, w Sennych £owcach nie mo¿na jej potraktowaæ jako s³u¿ebnej wzglêdem tekstu, tylko jako równorzêdnie tworz±c± znaczenie i sens ca³o¶ci.

Styl japoñskiego ilustratora jest bardzo ozdobny, wrêcz secesyjny. Nic dziwnego, g³ówne nawi±zania artysty, czyli malarstwo japoñskie oraz europejski symbolizm, mocno wp³ywa³y równie¿ na sztukê fin de siecle. Pierwsza z wymienionych inspiracji do czerpanie z estetyki malarstwa tuszowego (charakterystyczne, rozp³ywaj±ce siê kszta³ty, obrazki malowane cienkim pêdzelkiem) i parawanowego (komponowanie figur na p³askim, z³otym tle), a tak¿e ukiyo-e – rodzaju japoñskiej grafiki, podejmuj±cej tematy ¶wiata gejsz i aktorów kabuki, a tak¿e literatury popularnej i podañ ludowych. Bardzo wyra¼ne s± nawi±zania do dzie³ Katsushiki Hokusai, a szczególnie jego serii Opowie¶ci snutych przy tysi±cu knotków (il. 3), b±d¼ te¿ groteskowych postaci z klasycznego podrêcznika Manga. Widaæ je szczególnie w kompozycji oraz projektowaniu fantastycznych stworów.

Wp³ywy Zachodu s± obecne w bogactwie form i barw, rozp³ywaj±cych siê w tajemniczych mg³ach. Czê¶æ ilustracji nosi znamiona stylu francuskiego symbolisty, Gustava Moreau (il. 4), jego sk³onno¶ci do przesadnego ornamentu, mocnych barw (purpury, karminu, z³ota), zestawianych z efemerycznymi postaciami, malowanymi delikatn± lini±. Tak w³a¶nie tworzy Amano: w¶ród burz jedwabiów, onirycznych chmur, niczym motyle pojawiaj± siê lekkie, smuk³e, bardzo kobiece cia³a. Choæ nie mo¿na tu mówiæ o nawi±zaniu, a jedynie o analogii, kojarzyæ siê mog± z pracami Rebecki Guay (il. 5), która równie¿ reprezentuje szko³ê secesyjnych inspiracji.



Zapiski spod poduszki

Sandman: Senni £owcy to ksi±¿ka dla koneserów. Fani serii powinni byæ ni± szczerze zachwyceni, ale satysfakcja z posiadania go daleko wykracza poza zwyk³e pasje kolekcjonerskie. Lektura sprawia przyjemno¶æ nie tylko ze wzglêdu na piêkn± opowie¶æ, rozgrywaj±c± w znanym uniwersum, ale i osadzenie jej w g³êbokim tle kulturowym oraz mistrzowskie opracowanie plastyczne.

Neil Gaiman lubi kolekcjonowaæ na swoim artystycznym koncie prace z ró¿norodnych mediów – tym razem pojawi³o siê na nim dzie³o, bêd±ce czym¶ wiêcej ni¿ tylko ilustrowan± ksi±¿k±. To krótka powie¶æ o walorach aspiruj±cych wrêcz do estetyki artystycznych wydañ klasycznej japoñskiej Opowie¶ci o Ksiêciu Genji (pierwszej na ¶wiecie powie¶ci!).

The Yellow Book: blog Juliana Czurko
10.0
Ocena recenzenta
7.57
Ocena u¿ytkowników
¦rednia z 22 g³osów
-
Twoja ocena
Maj± na li¶cie ¿yczeñ: 3
Maj± w kolekcji: 8
Obecnie czytaj±: 0

Dodaj do swojej listy:
lista ¿yczeñ
kolekcja
obecnie czytam
Tytu³: Sandman. Senni ³owcy
Scenariusz: Neil Gaiman
Rysunki: Yoshitaka Amano
Wydawca orygina³u: DC Comics/Vertigo
Wydawca polski: Egmont Polska
Data wydania polskiego: lipiec 2008
T³umaczenie: Paulina Braiter
Liczba stron: 128
Format: 17x26 cm
Ok³adka: twarda, kolorowa
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
Cena: 69 z³



Galeria

Sandman. Senni ³owcy
Sandman. Senni ³owcy
Sandman. Senni ³owcy
Sandman. Senni ³owcy

S³owa kluczowe:

Neil Gaiman, Sandman, Sandman. Senni ³owcy, Yoshitaka Amano

Powi±zane artyku³y:

» Sandman. Preludia i nokturny (recenzja - rincewind bpm)
» Sandman #15-16: Panie ³askawe, czê¶æ 1 i 2 (recenzja - MEaDEA)
» Sandman. Preludia i nokturny (recenzja - beacon)
» Wywiad Neila Gaimana z Terrym Pratchettem
» Rozmowy o Wyobra¼ni #5 - Amerykañscy bogowie

Powi±zane noty:

» Sandman. Senni ³owcy (wersja komiksowa)
» Sandman. Senni ³owcy
» Sandman. Zabawa w ciebie
» Sandman. Pora mgie³
» Sandman. Kraina snów

Powi±zane wie¶ci:

» Telewizyjna adaptacja Sandmana?
» Ekskluzywny Egmont opisany
» Ekskluzywne albumy Egmontu w 2008 roku
» Gaiman rozmawia z Kingiem
» Kto nakrêci Ksiêgê cmentarn±?


Recenzje u¿ytkowników:


Jeszcze nikt nie napisa³ w³asnej recenzji. Mo¿esz byæ pierwszy(a)...

Dodaj recenzjê dodaj swoj± recenzjê

Waszym zdaniem...

~akito

U¿ytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ale¶ mi zrobi³ SMAKA! jeste¶ z³o¶liwe bakemono!
12-09-2008 17:25
rincewind bpm
Ocena:
0
(+1) [troll]
I ca³kiem s³usznie, bo rzecz jest naprawdê godna uwagi :) Choæ cena za niezbyt d³ug± ksi±¿eczkê nie nale¿y do najni¿szych, to naprawdê warto... ¦wietne na prezent, miêdzy innymi.

Bardzo dobra, fachowa recenzja.
12-09-2008 20:40
~Tencz

U¿ytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Recenzja zawiera czêsto pojawiaj±ce siê w mediach b³êdy. Oto kilka, które wy³apa³em, czytaj±c pobie¿nie:
- w jêzyku polski nie piszemy Kyoto, a Kioto;
- brak przed³u¿eñ np. onmyoji – onmyōji;
- brak konsekwencji w zapisie nazw w³asnych – raz s± odmienione czê¶ciowo np. Katsushiki Hokusai;
- dlaczego Japoñczycy maj± najpierw nazwisko potem imiê, a Europejczycy i Amerykanie na odwrót (taki zapis mo¿na zastosowaæ, je¶li zmie¶ci siê informacjê, ¿e w tek¶cie zosta³a zastosowana taka kolejno¶æ)
- to nie borsuki! – chodzi o Nyctereutes procyonoides, zwane po polsku jenotami lub w japoñskiej odmianie – tanuki (inne nazwy to:szop usuryjski, junat, tanuki, lis japoñski, kunopies); jest to czêsty b³±d, gdy¿ w jêzyku angielskim to jest „raccoon dog”.


Czê¶æ z tych b³êdów le¿y ewidentnie po stronie recenzenta, ale s± takie, które dotycz± fabu³y i mog³y le¿eæ po stronie t³umaczki (np. Kyoto) albo autora (np. borsuki). Nie widzia³am ani orygina³u, ani t³umaczenia, ale to s± b³êdy, które wy³apa³em z recenzji i je¶li pojawi³y siê w polskim wydaniu, ich wy³apanie powinno le¿eæ po stronie recenzenta.
14-09-2008 18:35
repek
Tencz
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dziêki za uwagi. Postaramy siê czê¶æ z nich uwzglêdniæ w recenzji.

Co do borsuka - w polskim przek³adzie jest borsuk. :)

Co do przed³u¿eñ - to bardziej kwestia techniczna, nie braku wiedzy. U¿ywanie takich znaków powoduje czasem ma³e zamieszanie przy wrzucaniu [podobnie francuskie akcenty]. Specjalnie dla Ciebie - podejmiemy ryzyko wy³o¿enia siê serwisu. :P

Kolejno¶æ personaliów - to kwestia nieco umowna, jak sam zauwa¿y³e¶. O które konkretnie nazwiska Ci chodzi?

Co do odmiany - To nie jest takie proste, imho, jak piszesz. Podobnie w jêz. polskim czasami nazwiska siê nie odmienia, a imiê tak. Przyk³ad: Julian Czurko. :) Moim zdaniem w podanym przez Ciebie przyk³adzie odmiana jest ok [zw³aszcza pozostawione bez odmiany imiê]. Ty jak by¶ odmieni³?

Pozdrawiam
14-09-2008 20:35
Mayhnavea
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dziêkujê, Tenczu, za czujno¶æ.

Z tym Kyoto to moje zboczenie. Bo skoro piszemy Kioto, to dlaczego nie Hiroszige? Kwestia preferencji transkrypcji - ale chodzi o regu³ê jêz. polskiego, masz racjê.

Z onmyoji - tak jak mówi³ repek, unikam u¿ywania dodatkowych znaków przy literach, bo mog± popsuæ tekst, je¶li przegl±darka nie odczyta tego kodu. Przy okazji, nie wskaza³e¶, ¿e nie zrobi³em akcentu przy "fin de siecle"!

Japoñczycy maj± nazwisko przed imieniem, bo taki jest japoñski usus. Poniewa¿ jest to sposób zachowany w s³ownikach (niezmiennie: Katsushika Hokusai), te¿ siê go trzymam jak mogê. Przy tym problematyczne jest, co w jêzyku japoñskim jest imieniem, co nazwiskiem, co pseudonimem artystycznym czy nadanym przydomkiem... Wolê nie mieszaæ w tym jeszcze bardziej robi±c szarady.

Co do odmiany: staram siê pozostawiaæ obco brzmi±ce nazwiska w miarê niezmienione. Je¶li bym zrobi³ "Katsushuki Hokusaia", to kto¶ nie znaj±cy japoñskich artystów móg³by siê zastanawiaæ, czy to "Hokusai" czy "Hokusaia".

Jak napisa³ repek, w polskiej wersji s± "borsuki", tak te¿ pozostawi³em.

To dobrze, ¿e mamy na Polterze tak skrupulatnych detektywów, dziêki temu na przysz³o¶æ bêdziemy sprawdzaæ nasze teksty jeszcze lepiej, ¿eby by³y na wy¿szym poziomie. Niemniej, nastêpnym razem w takich kwestiach zapraszam na priv, takie b³êdy mo¿na szybko poprawiæ, nie pozostawiaj±c ¶ciany tekstu.
14-09-2008 20:59
~Tencz

U¿ytkownik niezarejestrowany
Repku, Mayhnavo! (chyba tak to bêdzie w wo³aczach :) )
Ocena:
0
(+1) [troll]
Skoro by³ borsuk, to nale¿a³oby siê zastanowiæ, czy to by³ b³±d t³umaczki czy autora. Niemniej jest to do¶æ istotne potkniêcie, gdy¿ dla japoñczyków tanuki (jenoty czy jak to inaczej by nie zwa³) s± magicznymi zwierzêtami, a borsuki nie. Wiele ¼róde³ podaje nawet, ¿e te zwierzêta s± czêsto mylone z borsukami. Je¶li kto¶ by pomyli³ i zamiast Green Arrow napisa³ Green Lantern, to by siê straszny tumult zrobi³, a kto by siê martwi³ ma³ym jenotem :D

Je¶li chodzi o przed³u¿enia, to jeszcze mi siê rzuci³o Kōrin. Nie maj± one takich funkcji, jak akcenty w jêzyku francuskim, gdy¿ nie s± to akcenty, lecz przed³u¿enia i ich brak to jakby brak jednej litery. Nie znaczy to jednak, ¿e nale¿y pomijaæ akcenty, gdy¿ masz racjê, „fin de siècle” te¿ jest napisane z b³êdem. Akcent jest wymagany chocia¿by wed³ug S³ownika Kopaliñskiego. Kwestia techniczna, to ¿adne t³umaczenie. Kiedy¶ problemem technicznym by³y tak¿e polskie znaki :)

Kwestia nazwisk i imion: w ka¿dym s³owniku czy encyklopedii bêdzie równie¿ Sienkiewicz Henryk. Je¶li zobaczycie jak±¶ koprodukcje japoñsko-europejsk±, to nazwiska japoñczyków bêd± równie¿ po imieniu. Je¶li chcecie siê nie mieszaæ, to wystarczy informacja, o tym ¿e zosta³a zastosowana taka kolejno¶æ. Inaczej sprawdziæ (nawet od biedy na Wikipedii), co jest imieniem, a co nazwiskiem i zamieniæ.

Je¶li chodzi za¶ o odmianê, to t³umaczenie, ¿e bêdzie to niezrozumia³e, jest trochê nielogiczne, gdy¿ odmieni³e¶ nazwisko, a jak sam powiedzia³e¶ Katsushika Hokusai jest tak w s³ownikach, wiêc ju¿ „Katsushiki” tam nie znajdziesz. Je¶li ju¿ odmieniaæ to powinno byæ te¿ Hokusaia. Jednak skoro nie jeste¶ pewien, to mo¿e lepszym rozwi±zaniem jest w ogóle nie odmieniaæ i zaznaczaæ, ¿e pozostawiono dla przejrzysto¶ci nieodmienione.

„Hiroszige” jest potworkiem jêzykowym, gdy¿ je¶li chcia³by¶ spolszczyæ, to by najwy¿ej by³o „Hirosige”. „Shi” nie czytamy jako „szi” tylko „si”. Polacy maj± tendencje do amerykanizacji japoñskich s³ów i b³êdnie czytanie ich twardo, podczas, gdy powinno byæ miêkko.

Je¶li chodzi o przesy³anie na priva, to nie uwa¿am to za w³a¶ciw± drogê. Je¶li w artykule s± b³êdy to zawsze mo¿na o nich dyskutowaæ. Osoby, które nie zgadza³yby siê z moim zdaniem zawsze te¿ mog± siê tu przecie¿ odezwaæ. A po poprawieniu wszystkie zawsze mo¿na wyrzuciæ niepotrzebne teksty, dotycz±ce jedynie b³êdów.

Napisa³e¶ dobry tekst, dlatego siê czepiam i jeszcze bym siê móg³ czepiæ kilku rzeczy. :P A czepiaæ siê jest sens, gdy jest co¶, co reprezentuje dobry poziom i rozmówcy inteligentni. Inaczej by³oby to tylko bezsensowne stukanie w klawiaturê :)
14-09-2008 22:35
Mayhnavea
Ocena:
0
(+1) [troll]
Wow, co za skrupulatno¶æ. Ale jak na eksperta od odmian, mo¿e postaraj siê lepiej z nickiem "Mayhnavea" ;)

Ad. 1 - w tek¶cie jest borsuk, wiêc opis jest trafny. Nie bêdê siê wdawaæ w szczegó³y i t³umaczyæ, czym jest tanuki i nie bêdê pisaæ o "lisicy i kunopsie". Mi³o¶nicy kultury japoñskiej bêd± wiedzieli, o co chodzi.

Ad. 2 - brawo.
A ja jednak bêdê siê bawiæ w prosty kod, dopóki repek nie powie mi inaczej (na tej samej zasadzie cudzys³owy nie s± polskie, tylko takie:").
Wiem, jakie s± regu³y jêzyka, nie musisz przywo³ywaæ ducha Kopaliñskiego - tu jest kwestia techniki internetowej.

Ad. 3 - niektórzy odmieniaj±, inni nie. Nie mów mi za wszelk± cenê, jak nale¿y - p. Zofia Alberowa, ekspertka od sztuki japoñskiej, odmienia³a w ten sam sposób co ja. To jest kwestia wybrania metody i konsekwentnego trzymania siê jej.
Tak na marginesie, je¿eli mamy "Kitagawa Utamaro", to celownik bêdzie "Kitagawie Utamarze"? Przewidujê takie sytuacje i unikam kwiatków.

Ad. 4 - stawianie nazwiska przed imieniem jest japoñskim zwyczajem, a nie moim wymys³em. To tak, jak z rosyjskim otczestwem - niektórzy je pomijaj±, inni stosuj± zgodnie z t± tradycj± i to nie jest b³±d.

Ad. 5 - Skoro Hiroszige to taki potworek, co powiesz o autorach "Hiroszimy"? Nie ma jednego sposobu zapisywania japoñskich s³ów, osobi¶cie wolê wersjê "zangielszczon±". Wiem, jak siê czyta "shi", i ¿aden zapis - ani "si" ani "szi" mu w 100% nie odpowiada.

Ad. Napisa³e¶ dobry tekst, dlatego siê czepiam i jeszcze bym siê móg³ czepiæ kilku rzeczy. :P - jeste¶ zdecydowanie zbyt ³askawy ;)

Dziêkujê za dyskusjê.
14-09-2008 23:28
~Tencz

U¿ytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nigdy nie twierdzi³em, ¿e jestem specjalist± od odmiany, tylko od Japonii. Aby móc prawid³owo co¶ odmieniæ, trzeba mieæ na uwadze sk±d dane s³owo pochodzi, a ja niestety nie wiem sk±d pochodzi Twój nick.

Ad. 1 Jeste¶ recenzentem i wychwalasz w tym tek¶cie, jak Gaiman siê konsultowa³ w sprawie kultury japoñskiej, wiêc powiniene¶ zwróciæ uwagê na b³êdy merytoryczne.

Ad. 2 Je¶li to jest a¿ tak trudne (a nie jest), wystarczy napisaæ np. Kourin – te¿ poprawnie, bez niedostêpnych znaków.

Ad. 3 S± pewne wzorce odmiany. „Utamarze" dla mnie sugeruje, ¿e mamy do czynienia z kobiet±.

Ad. 4 Je¶li tak ju¿ twierdzisz, to dlaczego na ok³adce komiksu Egmontu jest odwrotnie? Sam te¿ u¿ywasz „Yoshitaka Amano”, wiêc kompletnie brakuje tu konsekwencji.

Ad. 5 Nie ma obecnie transkrypcji przez „sz” i nie ma takiej wymowy. „Hiroszima” to równie¿ wymys³ (g³ównie mediów) z ostatnich lat – encyklopedie oraz ksi±¿ki (pisane przez japonistów) podaj± dwie wersje: „Hiroshima” i „Hirosima”.
21-09-2008 22:56
repek
@Tencz...
Ocena:
0
(+1) [troll]
...dalikatnie siê wtr±cê.

Ad. 3 S± pewne wzorce odmiany. „Utamarze" dla mnie sugeruje, ¿e mamy do czynienia z kobiet±.

Jak kto¶ odmienia "Jana Marii" [moi eksperci podpowiadaj± mi: "Bonawenturze"] to te¿ sugeruje Ci to kobietê? :)

S± rzeczowniki rodzaju mêskiego, które - z racji koñcówki - odmienia siê jak rodzaj ¿eñski.

Pozdrówka
22-09-2008 01:21
~mm

U¿ytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Takiej formy nie spotka³em nigdzie wcze¶niej.
19-12-2008 14:19






Konto Polter Plus

Sklep z komiksami

Gigant poleca. Tom 127. Wiruj±ca kaczka
Daisy podziwia ch³opaków, którzy potrafi± wyczyniaæ cuda na deskorolkach. Donald próbuje swych si³ w je¼dzie na desce, a...

cena: 13.99 z³
cena: 13.00 z³
zamów!

Konkurs

Bloguj±

23 V :: Kastor Krieg :: Shangri-La Hive Party! (1)
22 V :: zigzak :: Upadek: Kroniki Dnia Ósmego #... (13)
22 V :: Kamulec :: Mój s³odki blogasek (14)
22 V :: kbender :: S³oñcem poparzeni (Sunburn) (13)
22 V :: Drachu :: Ma³e miasteczko jako miejsce... (2)
22 V :: Favriell :: Przywitanie (54)
22 V :: Kazuya86 :: Dragon Ball GT: Final Bout (2)
22 V :: Vermin :: (BT) Basilica (0)
22 V :: von Mansfeld :: Graj Mechanik±! - Esenc... (14)
22 V :: Ben :: Na ile jeste¶ ¿yw? (5)

Na forum

Odpowiedzi: 110
Ostatni post: hopsiup
Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Lokus
avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Kuba Jankowski
avatar Odpowiedzi: 121
Ostatni post: Louise
avatar Odpowiedzi: 2
Ostatni post: Reckles

Najaktywniejsi

avatar
1. Kuba Jankowski
268 pkt.
avatar
2. Andman
93 pkt.
avatar
3. repek
71 pkt.
avatar
4. beacon
27 pkt.
avatar
5. Marigold
19 pkt.
avatar
6. Maqu
4 pkt.
» Wiêcej o punktach

Facebook