09-12-2005 21:22

Przygody Pana W./Gang Wąsaczy

Jak przyciąć wąsy
Autor: Maciej 'repek' Reputakowski

Przygody Pana W./Gang Wąsaczy Kadr 1

Marek Lachowicz musiał być bardzo ciekawym uczniem. Takim, o którym mówi się, że posiada bardzo bujną, plastyczną wyobraźnię i zmysł do kolorów (czarnego i białego ze wskazaniem na czerwień). Kto wie, ile zeszytów do biologii, geografii i – nade wszystko – historii zabazgrał sielankowymi scenkami pełnymi bezpretensjonalnej i zabarwionej absurdalnym humorem przemocy. Może kiedyś jeden z jego biografów wykopie ze znalezionego w piwnicy zakurzonego pudła stare kajety i dowiemy się, na jakiej to nudnej lekcji narodziła się jedna z legend polskiego komiksu – Pan W. (prawdziwe nazwisko znane tylko Henrykowi S.). Pan W., który, dzięki inicjatywie Daniela Gizickiego i wsparciu sklepu Imago.com.pl, doczekał się podczas październikowego Międzynarodowego Festiwalu Komiksu w Łodzi swojego pierwszego albumiku.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

A troszkę na niego poczekać musiał. Przygody bezpośredniego w kontaktach z ludźmi szlachcica pamiętają najstarsi czytelnicy Magii i miecza, Portala czy Produktu. Z początku budził lekkie zdziwienie i chyba tylko najzagorzalsi fani Dzikich pól szybko odkryli w nim swojego duchowego przywódcę. Z czasem pozornie schematyczna i przewidywalna forma pasków Lachowicza przecinała się do wrażliwości odbiorców i zyskiwała uznanie. Autor zagrał bowiem va banque: za jednym zamachem sprecyzował wymagającą formę (czyli stałe, efektowne zakończenie każdego epizodu) i błyskawicznie określił zasady, jakimi rządzić miał się mikroświat serii. Od tej chwili pozostało jedynie zachować konsekwencję i jako uzupełnienie puenty oddawać dwa dobre, równe kadry. Co ciekawe (i paradoksalne zarazem), im dłużej Pan W. gościł na łamach pism i w świadomości czytelników, tym bardziej ostatni kadr stawał się pierwszym. A gdy taka sytuacja ("siadam i wiem, jak się skończy pasek, więc śmieję się, zanim doczytam do finału") odbioru stała się normą, autor znalazł się w sytuacji komfortowej – mógł zacząć bawić się konwencją własnego dzieła.

Albumik Przygody Pana W. pozwala nam prześledzić ten długotrwały proces w ciągu kilku minut. Pierwsze historyjki sygnalizują prostą logikę fabuły, aby przy kolejnych – bardziej absurdalnych, bazujących na stworzonym już kontekście lub skojarzeniu językowym – czytelnik nie miał problemu z "załapaniem" motywu wywołującego uśmiech. I to właśnie w chwilach, gdy parodystyczna seria parodiuje samą siebie, Lachowicz osiąga najlepsze efekty. Paski z udziałem Baśki, Gejzer na Islandii, Pytanie o godzinę czy Pan W. na Dzikim Zachodzie (tytuły własne ale jasne – przyp. rep.) zdecydowanie wyróżniają się na tle innych żartów z biografii mistrza szabli.

Kadr 2

Pora się narazić. Gang Wąsaczy skorzystał na uniezależnieniu się od Człowieka Parówki. Pomijając sam fakt ciągłego ponoszenia porażek z baleronowatych rąk superkiełbasy, trzej przystojniacy wreszcie mogą zaprezentować swoje nieprzeciętne poczucie humoru bez ryzyka masarskiej puenty. Mając na względzie te trudne początki gwiazdorskiej kariery, tym większy należy im się szacunek. Zaczynali od poziomu sidekicków (tacy chłopcy do kopania), teraz sami pod sobą kopią.

Humor Wąsaczy należy zaliczyć do gatunku, tak zwanego, komizmu charakterów. Bohdan to charakterystyczny niespełniony rockowiec, Bogdana cechuje zamiłowanie do filmu, a Ryszard charakter (i życiową mądrość) zahartował podczas oglądania telewizji. Jeśli dodać do tego ogólne niedorajdztwo i fajtłapostwo całej trójki, powstaje mieszanka wybuchowa, która rozsadza dwadzieścia stron, jakie poświęcono trzem amigos. Wobec niemalże dwukrotnie większej ilości historyjek poświęconych Panu W. można mówić o jawnej dyskryminacji. A wydawało się, że w czasie, gdy Parówka poszedł robić w sieci fast-food, staną się pierwszoplanowymi postaciami.
I tutaj nadchodzi pora, by narazić się po raz drugi.

Albowiem Gang Wąsaczy bije Pana W. co najmniej o długość ściętej głowy. Większość epizodów z życia przestępców-amatorów świetnie broni się sama, a w kontekście całości serii zyskuje dodatkową głębię. Krewki Sarmata śmieszy siłą rozpędu, gdy czytelnik ma za sobą kilka ostrych dowcipów, które nakręcają go niczym aktorzy Monty Pythona dokonujący sekcji kolejnych organów pacjenta w domku na angielskim przedmieściu.

Wąsacze daliby radę i bez tego. Niech ktoś tylko da im szansę.

Kadr 3

*Ciach.* Naraziłeś się. Ale bez urazy.
7.0
Ocena recenzenta
9
Ocena użytkowników
Średnia z 3 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Przygody Pana W./Gang Wąsaczy
Scenariusz: Marek Lachowicz
Rysunki: Marek Lachowicz
Wydawca polski: Wydawnictwo klubowe pod patronatem Imago.com.pl
Data wydania polskiego: październik 2005
Liczba stron: 68
Format: A5
Okładka: miękka, kolorowa
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
Cena: 8 zł




Słowa kluczowe:

Marek Lachowicz, Przygody Pana W./Gang Wąsaczy

Powiązane artykuły:

» Komiksowe Becikowe (recenzja - beacon)
» Człowiek Paroovka. Dorysuj mu wąsy (recenzja - repek)
» Komiks 2007: Top 3 okiem twórców
» Opowieści tramwajowe (recenzja - repek)

Powiązane noty:

» Przygody Pana W./Gang Wąsaczy
» Samolot
» Karton #4 (3/2010)
» Karton #3 (2/2010)
» Karton #2 (1/2010)

Powiązane wieści:

» Nowe Paroovki
» Gizicki i Lachowicz w internetowym Top Shelf
» Warsztaty komiksowe w Sopocie
» Warsztaty komiksowe w Gdańsku


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

starlift
OK, ja sie na tym nie znam...
Ocena:
0
(+1) [troll]
...ale czy bedzie to mozna dostac w empiku powiedzmy?
09-12-2005 23:43
repek
Wątpie.
Ocena:
0
(+1) [troll]

Zbyt mały nakład. Próbuj na Imago.
Pozdrówka
10-12-2005 03:21
Wojewoda
Próbuj...
Ocena:
0
(+1) [troll]
bo warto!
10-12-2005 09:18
starlift
Ze warto,
Ocena:
0
(+1) [troll]
to ja wiem. :] Natomiast cena jest tak dobra, ze nie oplaca mi sie placic za wysylke, a innymi komiksami jestem... srednio zainteresowany.
10-12-2005 10:42
~adam-Lancelot

Użytkownik niezarejestrowany
dziećiństwo Marka Lachowicza
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jestem kuzynam Marka Lachowicza i z twego co wiem(jestem 0 12 lat od niego młodszy) Marek zawsze był opanowany ale czy rysował w zeszytach to nie wiem. W każdym razie uważał na lekcjach bo wyniki miał bardzo dobre:) w każdym razie pamiętam że jak popisałem mu kalendarz to sie wkurzył :P.
pozdrawaim
01-01-2006 13:57
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
a jak sie nazywa pies PanaW?
09-01-2006 19:02






Konto Polter Plus

Sklep z komiksami

Bakugan Bakukomiks
Bakugan. Bakukomiks" to atrakcyjna seria skierowana do chłopców w wieku 6-12 lat, którzy lubią czytać o przygodach swoic...

cena: 7.99 zł
cena: 8.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

23 V :: Kastor Krieg :: Shangri-La Hive Party! (1)
22 V :: zigzak :: Upadek: Kroniki Dnia Ósmego #... (12)
22 V :: Kamulec :: Mój słodki blogasek (14)
22 V :: kbender :: Słońcem poparzeni (Sunburn) (13)
22 V :: Drachu :: Małe miasteczko jako miejsce... (2)
22 V :: Favriell :: Przywitanie (54)
22 V :: Kazuya86 :: Dragon Ball GT: Final Bout (2)
22 V :: Vermin :: (BT) Basilica (0)
22 V :: von Mansfeld :: Graj Mechaniką! - Esenc... (14)
22 V :: Ben :: Na ile jesteś żyw? (5)

Na forum

Odpowiedzi: 110
Ostatni post: hopsiup
Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Lokus
avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Kuba Jankowski
avatar Odpowiedzi: 121
Ostatni post: Louise
avatar Odpowiedzi: 2
Ostatni post: Reckles

Najaktywniejsi

avatar
1. Kuba Jankowski
268 pkt.
avatar
2. Andman
93 pkt.
avatar
3. repek
71 pkt.
avatar
4. beacon
27 pkt.
avatar
5. Marigold
19 pkt.
avatar
6. Maqu
4 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook