MEaDEA: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam
MEaDEA
Imię i nazwisko: Magdalena Madej-Reputakowska
Dołączył(a): 2004-04-09
Urodzony/a: 1980-03-25
Miasto: Kraków
Zainteresowania: Mój mąż!
O mnie
Aktywność
Komentarzy: 189;
Postów na forum: 18;
Punkty w tym miesiącu:
0;
Punkty w sumie:
3448;
Najnowsze teksty: »
Droga Scenarzysty »
La Queste del Saint Graal »
Cathartic. Technika Jodorowsky'ego »
Emily The Strange. Dziwna Emily i Tajna Księga Dziwów»
Zobacz wszystkie teksty (24)
Artykuł z największą liczbą komentarzy:
»
La Queste del Saint Graal (33)
Zilustrowane teksty: »
Droga Scenarzysty »
Almanach Scenarzysty cz. I »
Mission: Dishonorable [PDF] »
Style Walki »
Ileż ja muszę ścierpieć, żeby się nacierpieć! »
Dekalog Mistrza Gry: v.2.0, wydanie drugie rozszerzone »
Almanach Gracza: Nowa Odsłona
Najnowsze wieści (z 4 wszystkich):
»
Komiks: AD2006 #37 »
Komiks: AD2006 #36 »
Komiks: AD2006 #35 »
Komiks: AD2006 #33
Blog
Konkurs na Stylizację Pin Up Girl
07-12-2009 12:57
Komentarze: 8

W ramach projektu umrocznienia garderoby wzięłam udział w konkursie na stylizację Pin Up Girl. Ponieważ mąż nie pozwolił mi wystąpić w gorsecie moja wersja pin up jest wyjątkowo grzeczna, czyli idealnie "wiktoriańska" ;)
Na moim blogu zamieściłam zdjęcia, które wysłałam na konkurs. natomiast tutaj można oglądnąć zwyciężczynie. Ponoć przyszło prawie 150 zgłoszeń! Jest na co popatrzeć.
Czytaj dalej
Apetyt na mrok
05-12-2009 03:41
Komentarze: 1W działach:
gotyk,
ciuchy,
mrok of darkness

Zawsze byłam Wodziarą!
Wampir: Maskarada to pierwszy system, w jaki zagrałam. Wcześniej przez wiele lat prowadziłam przygody w zmyślonej rzeczywistości udającej średniowiecze - było to mało pomysłowe światy i rozgrywane równolegle kampanie nazywały się Jedynka, Dwójka i Trójka. Żenada ^^
Zanim w moje szpony wpadł podręcznik do Wampira już byłam zdeklarowaną gotką. Nosiłam wszystko czarne już od trzeciej klasy podstawówki i moi rodzice byli regularnie na wywiadówkach napominani, że powinni coś z tym zrobić. Na szczęście nic nie robili i pozwalali mi ubierać na siebie po 12 krzyży na raz, robi...
Czytaj dalej
Dla Moich Graczy!
22-11-2009 03:32
Komentarze: 21W działach:
rpg,
choroba scenariuszowa,
l5k
Po konwencie wróciłam z choróbskiem. W efekcie snułam się po domu i wymyślałam przygodę, która kiełkowała od jakiegoś czasu. Triumfalnie informuję, że właściwie jest gotowa. Zostało mi odpicowanie szczegółów i zrobienie pomocy. Najtrudniejsze i najważniejsze zrobione - wiem co, gdzie, jak i kiedy. Sceny rozpisane tylko wymagają kontroli - Marheva sprawdzi!
Scenariusz ma tytuł Jigoku i zagrają w niego (najprawdopodobniej, jak się zgodzą ;) ) mój munż, kadu i Wojtek (tak, tak Rzadek we własnej osobie). Ponieważ najlepiej wymyśla mi się rysując machnęłam wszystkich bohaterów, a potem postanowiła...
Czytaj dalej
Otosan-uchi Hotel
04-11-2009 22:43
Komentarze: 13W działach:
L5k,
rpg,
muzyka na sesję

Ponieważ po setkach sesji o samurajach na dźwięk muzyki z Domu latających sztyletów, Księżniczki Mononoke, Przyczajonego tygrysa i ukrytego smoka oraz standardowego brzdąkania na shamisenie dostaje drgawek, wysypki, konwulsji, toczę pianę z ust i ostatecznie popadam w śpiączkę, staram się znaleźć jakikolwiek inny muzyczny podkład do sesji. Poszukiwania na YouTube zawsze okazują się bardzo owocne.
Dziś wyszperałam połączenie moich dwóch wielkich miłości (tych po Baileysie i mężu mym), czyli ostrego grania i szeroko pojętej japońskości. Niezwłocznie podzieliłam się linkiem z Marheva-san, który ...
Czytaj dalej
To wcale nie jest kotoblog!
19-10-2009 18:30
Komentarze: 3W działach:
Baileys,
kłaki,
koty,
pasożyty,
Star Wars
Oto dowód, że Baileys idealnie pasuje do tematyki Poltera. Jedyny problem to taki, że jak wiadomo ich jest zawsze dwóch, mistrz oraz uczeń. Czy to oznacza, że niebawem dostaniemy drugiego kota?
Wkrótce więcej dowodów na to, że Baileys jest erpegowcem i należy do fandomu.
Czytaj dalej
Baileys czyta Poltera
13-10-2009 23:41
Komentarze: 24W działach:
Baileys,
kłaki,
pasożyt,
koty
Nasz kot z każdym dniem okazuje się być istotą bardziej doskonałą, a na pewno idealnie do nas dostosowaną charakterologicznie. Tutaj pozdrawiam brata, którego koty budzą o 6 nad ranem biegając po jego głowie – dorobił się już dwóch potworów i do Puszkina dołączył śliczny kotek o imieniu… Diablo.
Nasz kocur grzecznie śpi z nami do momentu, gdy sami uznamy, że trzeba już wstać. Może tak pokładać się na nas do późnego południa. Jedyna aktywność, jaką wykazuje jest stukanie głową w rękę, aby go pogłaskać. Po przebudzeniu zaczyna się taniec radości i znaczące trącanie miski.
Po wyżeb...
Czytaj dalej
Pan Atencja
21-09-2009 19:36
Komentarze: 19W działach:
Baileys,
kłaki,
koty,
pasożyty

Odkąd odkryłam idealny sposób na pozbycie się ubrań, których już nie noszę w naszym „salonie” zalega sterta ciuchów. Stopniowo je fotografuje i umieszczam na stronie internetowej, gdzie kobiety (czasem też mężczyźni) kupują i wymieniają się szmatami. Podczas KAŻDEJ sesji zdjęciowej Baileys uznaje, że za dużo uwagi poświęcam ciuchom, a za mało jemu – ten odwieczny dramat.
Bezczelnie kładzie się na bluzce, spodniach, spódnicy lub kurtce doszczętnie je owłaszając. To jest moment, w którym sięgam po ULTIMATE ŁEPON, czyli kawałek wstążki z Ikei. Taki szpej jest bowiem 10000 razy ...
Czytaj dalej
Ruda doskonałość
14-09-2009 16:47
Komentarze: 11W działach:
Baileys,
kłaki,
pasożyt

Niespodzianka! Wpis nie będzie o mnie, ale o moim kocim odpowiedniku ;)
Nasz Pan i Władca należy do rasy prawdziwych romantyków. Nadal jest wierny fikuśnej kotce z piętra wyżej, a z dwojga swoich sługusów woli tego płci żeńskiej.
Baileys nie odstępuje mnie na krok. Śpi pod monitorem, kiedy wstaje zrobić sobie herbatę lezie za mną, siedzi przysypiając koło nogi, a potem wraca przed komputer. Tak za każdym razem. Jeśli akurat jest pora spaceru - czyli każda dowolna, jaką kot za taką uzna - dowolny ruch sprawia, że kot pędzi pod drzwi i zaczyna swoją druczącą serenadę.
Wyjątkowym widokiem jest...
Czytaj dalej
Pasożyt : Nosiciele 3:0
10-09-2009 19:31
Komentarze: 11W działach:
kot,
Baileys,
kłaki,
pasożyty

Baileys zadomowił się już na całego. Śpi w naszym łóżeczku, zajada z własnej designerskiej miseczki dobranej pod kolor mieszkania i korzysta z wygodnej, obszernej kiuwetki (jak mawia moja przyszła bratowa – „ma limuzynę do sr#%&*a”). Kocur totalnie podbił nasze serca i pasożytuje na całego:
1) Funkcjonujemy jako dwa głaskaki, które dowolną czynność muszą dzielić z pieszczeniem kota. Jedną ręką piszę bloga, a drugą głaszczę rozwalonego pod monitorem Baileysa.
2) Co dziennie musimy zabierać naszego frędzla na spacer. Kot siedzi pod drzwiami i emituje płaczliwy miauk – p...
Czytaj dalej
Nadrabianie straconych lat
08-09-2009 01:59
Komentarze: 3W działach:
bazgroły,
rysunki,
postaci,
RPG
Oto efekt dwóch dni odpoczywania od pisania prac na zaliczenia. Postanowiłam podszkolić się w korzystaniu z Photoshopa. Znalazłam stronę z ponad 3 tysiącami porad i krótkich kursów, po czym nabazgrałam "typowego przystojniaka". Po serii prób i błędów w końcu z bazgroła (zamieszczam dla porównania to, co powstało na świstku kartki zapisanej notatkami o Umiłowskim i Schulzu) wyłoniło się coś zdatnego do oglądania i w miarą nieprzypominającego rysunków metala w zeszycie od matematyki.
Przyznaje, że najbardziej dumna jestem z łapy, której poświęciłam prawie cały dzień. Prócz efektu na ubraniu (t...
Czytaj dalej