MEaDEA: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytamO mnie
Działy: Baileys,
bazgroły,
choroba scenariuszowa,
ciuchy,
gotyk,
graal,
kobiety a rpg,
kot,
koty,
kłaki,
l5k,
mrok of darkness,
muzyka na sesję,
niespodzianki,
pasożyt,
pasożyty,
postaci,
rpg,
rysunki,
scenariusze,
serce zimy,
Star Wars,
Straznicy Graala,
wampiry,
WoD,
Z życia grafika,
żonizmFerus – powrót magicznych przedmiotów
07-03-2010 18:42
Komentarze: 5W działach:
Straznicy Graala,
rpg,
scenariusze
Gdy byłam jeszcze bardzo małym erpegowcem uwielbiałam obsypywać graczy magicznymi przedmiotami. Talizmany nie zawsze były szczególnie potężne, czasem zwyczajnie klimatyczne – jak na przykład Błękitna Księga, która była oprawiona w chmurę i po każdej przygodzie gracze mogli do niej zaglądnąć, aby przeczytać poetycki opis czynów, jaki właśnie dokonali.
Wychowana na Grach Fabularnych, w jakie grał mój starszy brat – pozdrawiam Chiny – wzorowałam się na jego Mistrzach Gry – pozdrawiam Staszka Strelnika. Właśnie od nich zaczerpnęłam pomysł rysowania przedmiotów posiadającyc...
Czytaj dalej
Dłubu dłubu
05-03-2010 03:49
Komentarze: 14W działach:
Graal,
rpg,
scenariusze

Czytanie scenariuszy to jedno z najbardziej mobilizujących do własnej twórczości zajęć. Dziś miałam dzień wolny i cały przeznaczyłam na odsypianie, a także czytanie zaległych tekstów. Prócz scenariuszy na Quentina i pisania recenzji, zabrałam się również za materiał przysłany przez Viagroma (serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za fenomenalną lekturę :D ). Wchłonęłam pierwszą części kampanii do Gwiezdnych Wojen, zrecenzowałam trzy teksty konkursowe, zapoznałam się ze wstępną wersją artykułu Rinca i poczułam, że erpegowa muza zaczyna szeptać mi do ucha.
Reszta wieczoru minęła mi na d...
Czytaj dalej
Serce Zimy zaczyna pikać!
17-02-2010 03:00
Komentarze: 10W działach:
rpg,
serce zimy,
scenariusze

Od jakiegoś już czasu razem z M. (dla niewtajemniczonych chodzi o repka) wspólnie pracujemy nad scenariuszem do gry, który zajął drugie miejsce w konkursie organizowanym przez TPSA. Podpisałam własną krwią cyrografy ze skóry niemowląt, więc nie mogę zdradzić żadnych konkretów, ogólników i szczegółów. Nic. Albo nekromanci z telekomunikacji przeklną mój ród na 10 pokoleń wstecz i w przód.
Mogę natomiast napisać, że bardzo doceniłam twórców gier. Pisanie scenariusza do gry fabularnej to pestka. Czysta przyjemność, która nie musi wykazać się odporna na szereg różnych idiotyzmów. Natomiast gotowa ...
Czytaj dalej
Stara miłość nie rdzewieje
13-02-2010 03:16
Komentarze: 12W działach:
rpg,
WoD,
wampiry

Na krótki okres w moim życiu porzuciłam czernie i fascynacje wampirami. Na szczęście mi wróciło. Na nieszczęście w okresie panowania brokatowych dzieci nocy, które z niewiadomych przyczyn z upodobaniem powtarzają szkołę średnią. Chyba, że to wyraz tego sławnego cierpienia nieumarłych?
Od mojego wspaniałego męża dostałam z okazji powrotu na łono gotycyzmu najnowszą edycję Świata Mroku, w którą zamierzam się niebawem wgryźć. Proces umraczniania spotęgował koncert The 69 Eyes – starej grupy gotyckiej, która ma swój spory udział w narodzinach WoDu.
Erpegowa legenda głosi, bowiem że autor...
Czytaj dalej
Konkurs na Stylizację Pin Up Girl
07-12-2009 12:57
Komentarze: 8

W ramach projektu umrocznienia garderoby wzięłam udział w konkursie na stylizację Pin Up Girl. Ponieważ mąż nie pozwolił mi wystąpić w gorsecie moja wersja pin up jest wyjątkowo grzeczna, czyli idealnie "wiktoriańska" ;)
Na moim blogu zamieściłam zdjęcia, które wysłałam na konkurs. natomiast tutaj można oglądnąć zwyciężczynie. Ponoć przyszło prawie 150 zgłoszeń! Jest na co popatrzeć.
Czytaj dalej
Apetyt na mrok
05-12-2009 03:41
Komentarze: 1W działach:
gotyk,
ciuchy,
mrok of darkness

Zawsze byłam Wodziarą!
Wampir: Maskarada to pierwszy system, w jaki zagrałam. Wcześniej przez wiele lat prowadziłam przygody w zmyślonej rzeczywistości udającej średniowiecze - było to mało pomysłowe światy i rozgrywane równolegle kampanie nazywały się Jedynka, Dwójka i Trójka. Żenada ^^
Zanim w moje szpony wpadł podręcznik do Wampira już byłam zdeklarowaną gotką. Nosiłam wszystko czarne już od trzeciej klasy podstawówki i moi rodzice byli regularnie na wywiadówkach napominani, że powinni coś z tym zrobić. Na szczęście nic nie robili i pozwalali mi ubierać na siebie po 12 krzyży na raz, robi...
Czytaj dalej
Dla Moich Graczy!
22-11-2009 03:32
Komentarze: 21W działach:
rpg,
choroba scenariuszowa,
l5k
Po konwencie wróciłam z choróbskiem. W efekcie snułam się po domu i wymyślałam przygodę, która kiełkowała od jakiegoś czasu. Triumfalnie informuję, że właściwie jest gotowa. Zostało mi odpicowanie szczegółów i zrobienie pomocy. Najtrudniejsze i najważniejsze zrobione - wiem co, gdzie, jak i kiedy. Sceny rozpisane tylko wymagają kontroli - Marheva sprawdzi!
Scenariusz ma tytuł Jigoku i zagrają w niego (najprawdopodobniej, jak się zgodzą ;) ) mój munż, kadu i Wojtek (tak, tak Rzadek we własnej osobie). Ponieważ najlepiej wymyśla mi się rysując machnęłam wszystkich bohaterów, a potem postanowiła...
Czytaj dalej
Otosan-uchi Hotel
04-11-2009 22:43
Komentarze: 13W działach:
L5k,
rpg,
muzyka na sesję

Ponieważ po setkach sesji o samurajach na dźwięk muzyki z Domu latających sztyletów, Księżniczki Mononoke, Przyczajonego tygrysa i ukrytego smoka oraz standardowego brzdąkania na shamisenie dostaje drgawek, wysypki, konwulsji, toczę pianę z ust i ostatecznie popadam w śpiączkę, staram się znaleźć jakikolwiek inny muzyczny podkład do sesji. Poszukiwania na YouTube zawsze okazują się bardzo owocne.
Dziś wyszperałam połączenie moich dwóch wielkich miłości (tych po Baileysie i mężu mym), czyli ostrego grania i szeroko pojętej japońskości. Niezwłocznie podzieliłam się linkiem z Marheva-san, który ...
Czytaj dalej
To wcale nie jest kotoblog!
19-10-2009 18:30
Komentarze: 3W działach:
Baileys,
kłaki,
koty,
pasożyty,
Star Wars
Oto dowód, że Baileys idealnie pasuje do tematyki Poltera. Jedyny problem to taki, że jak wiadomo ich jest zawsze dwóch, mistrz oraz uczeń. Czy to oznacza, że niebawem dostaniemy drugiego kota?
Wkrótce więcej dowodów na to, że Baileys jest erpegowcem i należy do fandomu.
Czytaj dalej
Baileys czyta Poltera
13-10-2009 23:41
Komentarze: 24W działach:
Baileys,
kłaki,
pasożyt,
koty
Nasz kot z każdym dniem okazuje się być istotą bardziej doskonałą, a na pewno idealnie do nas dostosowaną charakterologicznie. Tutaj pozdrawiam brata, którego koty budzą o 6 nad ranem biegając po jego głowie – dorobił się już dwóch potworów i do Puszkina dołączył śliczny kotek o imieniu… Diablo.
Nasz kocur grzecznie śpi z nami do momentu, gdy sami uznamy, że trzeba już wstać. Może tak pokładać się na nas do późnego południa. Jedyna aktywność, jaką wykazuje jest stukanie głową w rękę, aby go pogłaskać. Po przebudzeniu zaczyna się taniec radości i znaczące trącanie miski.
Po wyżeb...
Czytaj dalej