Kulfon i Kartofelek
Autor:
Maciej 'repek' ReputakowskiRedakcja: Jarosław 'beacon' Kopeć

Do rąk czytelnika trafia tytuł reklamowany jako "pierwszy komiks gejowski". Nie ulega wątpliwości, iż ze względu na społeczną tematykę, nie jest w stanie istnieć poza jej kontekstem. Bohaterowie są gejami, a ich orientacja seksualna i wynikające z niej sytuacje stanowią główną oś akcji. A co z humorem? Spróbujmy zadać sobie pytanie, jak konwencja komiksu i formuła żartów sprawdzają się w walce o czytelnika. I co dzieło Ralfa Königa zostawia po sobie po zakończeniu lektury.
Explicit Lyrics
Przypadkowego odbiorcę uderzy przede wszystkim całkowita bezkompromisowość i dosadność humoru. Okładka, poza malutkim podtytułem
Big Dick, nie zdradza niczego. Format albumu i zamieszczone w nim krótkie historyjki pozwalają oczekiwać pozycji gatunkowo podobnej do
Dilberta lub
Garfielda. Tymczasem w środku, już od pierwszych stron, tyka prawdziwa bomba zegarowa rubasznego dowcipu i ciętego, nierzadko wulgarnego języka, jakim posługują się bohaterowie. Na polskim rynku, w ogóle ubogim w komiksy humorystyczne, jedynym punktem odniesienia dla takiej bezpośredniości mogłaby być najwyżej twórczość Krzysztofa Ostrowskiego.
Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
Konrad i Paul nie powalają kunsztem graficznym autora. Nie znajdziemy tutaj również zabawy rysunkiem i chwytów formalnych (poza wprowadzającymi planszami, na których postaci zwracają się do czytelnika). Tytułowi bohaterowie mają wywoływać radość w prosty sposób: kulfonowatymi nosami (Konrad) i fizjonomią bliską kartoflom (Paul). Styl Königa jest bliski karykaturalnemu przerysowaniu, uwydatniającemu zazwyczaj jeden detal twarzy lub ciała. Nietrudno odgadnąć, że w komiksie, w którym wiele dialogów obraca się wokół seksu, ta pokraczność automatycznie generuje komiczny efekt.
Jak każdy dobry komiks humorystyczny,
Konrad i Paul językiem żartu opowiada o kwestiach poważnych. W pierwszej chwili rzuca się w oczy prowokacja. Oto para żyjących razem homoseksualistów mówi o sobie bez zahamowań, sprowadzając swoją egzystencję do kopulacji, wychodząc niejako naprzeciw powszechnym stereotypom i potwierdzając je. To odczytanie ma sens jedynie wówczas, gdy dwójkę bohaterów potraktuje się w pełni realistycznie. Tymczasem Konrad i Paul są zarysowani zbyt wyraziście - wręcz archetypicznie - by traktować ich dosłownie.
Gra przeciwieństw
Ten pierwszy wpisuje się w schemat geja, który późno uświadomił sobie i zaakceptował swoją orientację, z czym z trudem godzą się osoby postronne: była dziewczyna i rodzice. Sam Konrad, intelektualista, nauczyciel muzyki, zdaje się jeszcze mieć wyrzuty sumienia, że tak "zawiódł" bliskie mu osoby. Na przeciwnym biegunie znajduje się Paul, wiecznie niezaspokojony, na każdym kroku akcentujący swoje "pedalstwo". Wynikający z zetknięcia wody i ognia komizm opiera się zatem na opozycji klarownej, lecz stwarzającej podstawę dla wielu zabawnych sytuacji.
Tam, gdzie Konrad stara się dopasować do otoczenia, a przynajmniej nie drażnić innych, Paul niweczy jego wysiłki, zupełnie nie przejmując się tym, co wypada, a co nie. Więcej nawet: dla niego normą jest to, co przynależy do świata pikiet i gejowskich knajp, a największą hańbą przyłapanie na związkach z codziennością heteryków. Ta zasadnicza rozbieżność charakterologiczna kochanków śmieszy, ale i drażni, nasuwając pytanie o przyszłość ich związku.
A jeśli złapiemy się na tej wątpliwości, oznacza to, że jednak przywiązaliśmy się do dwóch pokracznych niemieckich gejów, którzy odważnie przekroczyli granicę z Polską. Stąd już niedaleka droga do niecierpliwego oczekiwania na kolejne spotkanie z Konradem, Paulem i ich niepoprawnym politycznie stosunkiem do czytelnika.
O komiksach na blogu Macieja 'repka' Reputakowskiego
Tytuł: Konrad i Paul #1: Big Dick
Scenariusz: Ralf KönigRysunki: Ralf KönigWydawca oryginału: Carlsen Comics
Data wydania oryginału: 1993
Wydawca polski: Abiekt.pl
Data wydania polskiego: czerwiec 2008
Tłumaczenie: Przemysław Wnuk
Liczba stron: 96
Okładka: miękka, kolorowa
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
Cena: 30 zł

Waszym zdaniem...
Dodaj swoją opinię...