24-07-2008 00:01

Knights of the Old Republic #29-30. Exalted

Lepiej
Autor: Grzesiek 'SethBahl' Adach
Redakcja: Wojciech 'Wojteq' Popek

Knights of the Old Republic #29-30. Exalted Knights of the Old Republic jest chyba najbardziej nierówną komiksową serią z aktualnie wydawanych. Legacy zaczęło kiepsko, lecz jej poziom stabilnie pnie się w górę; a o Dark Times i Rebellion ciężko jeszcze cokolwiek wyrokować. KotOR natomiast niemal od samego początku zalicza mniejsze lub większe wzloty i upadki. Pech chciał, że chyba najgorszy kryzys formy przypadł na cztery ostatnie zeszyty – tak głośno reklamowany początek crossovera Vector.

Po rozstaniu z agentką Paktu Jedi – Celeste Morne – Zayne i jego przyjaciele podążyli na Odryn, rodzinną planetę feeorinów, by zebrać dowody działań Paktu, niezgodnych z kodeksem Zakonu Jedi. Przetrzymywane na Odrynie zbiory sithańskich artefaktów zostają co prawda sfotografowane, jednak Carrickowi nie udaje się opuścić planety – ucieczka zostaje powstrzymana przez Felna – jednego z trzech pozostałych przy życiu wizjonerów tajnej kabały Jedi...

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Pierwsza i najważniejsza informacja odnośnie Exalted – jest lepiej i to wszystkich "frontach". Chyba najistotniejszą zmianą w stosunku do Vectora jest powrót klimatu, który towarzyszył pierwszym zeszytom serii. Zgłębianie mrocznych tajemnic Paktu Jedi okazuje się czynnością daleko bardziej zajmującą od śledzenia losów kolejnego medalionu Sithów – głównie dlatego, że jest to wątek lepiej przez autorów przemyślany i mniej wtórny.

Wraz z pojawieniem się informacji, że Exalted skupiać się będzie na potyczce Zayne'a z kolejnym z wizjonerów Paktu – rosłym i potężnym Felnem – oczywistym stało się, że dużo będzie w nim akcji. Rzeczywistość nie okazała się odległa od spekulacji. Po, jak zwykle, spokojnym początku, stopniowo rosnące napięcie prowadzi do momentu kulminacyjnego – nieuniknionego starcia padawana-renegata z mistrzem Jedi. Sam pojedynek jednak może budzić mieszane uczucia. Niby wszystko jest na swoim miejscu, sceny są dynamiczne, wpleciono nawet nieco kotorowego humoru, jednak zachowanie Zayne'a, przypominające skrzyżowanie Spider-mana z Indianą Jonesem, jakoś tak nie bardzo pasuje do całości.

Oczywiście nie należy popadać w przesadny zachwyt, historia jest interesująca, lecz nie wgniata w fotel, a przedstawione wydarzenia łatwo przewidzieć, choć tu i tam twórcy uraczyli czytelników kilkoma zwrotami akcji. Przy części z nich trochę się również pogubiono, nie udało się również do końca naprawić wprowadzania pewnych wątków w sposób nieco naiwny (odnośnie wymienionych elementów zastrzeżenia kierowałbym głównie w stronę scen w Sanktuarium, choć nie tylko).

Warstwa graficzna to powrót Bonga Dazo, z którego twórczością czytelnicy Knights of the Old Republic mogli się zapoznać przy okazji lektury miniserii Daze of Hate. Tamten występ na pewno nie oszołomił – rysunki sztuczne i nie pozbawione błędów nie wzbudziły mojego entuzjazmu, choć tragicznie również nie było. Z bagażem tych doświadczeń Exalted otwierałem raczej sceptycznie, choć jak się okazało – niepotrzebnie. Możliwe iż wpływ miały tutaj również traumatyczne przeżycia podczas lektury Vectora, jednak Dazo mile zaskoczył. Postaci są narysowane poprawnie (choć do realizmu Jan Duursemy tu daleko), podobnie jak kadry – wspierające tajemniczą atmosferę oraz bardzo dynamiczne w scenach akcji. Tym razem świetnie ułożyła się współpraca z kolorystą, w efekcie czego plansze wyglądają naprawdę efektownie.

Myślę, że decyzja, by mimo wszystko pozostać z KotORem na kolejne zeszyty opłaci się tym, którzy ją podejmą. Twórcy serii po raz kolejny dźwignęli się z kolan, za co należą im się tym większe wyrazy uznania. Mimo iż Exalted nie wywołuje piorunującego wrażenia na czytelniku, zapowiada rozwój opowieści w dobrym kierunku. Z drugiej strony jakiś czas temu J.J. Miller z mnóstwem wiary wypowiadał się o kolejnym zeszycie – Turnabout – a jak widzieliśmy, przechwałki póki co kończą się niezbyt sympatycznie. Tym bardziej, że od dłuższego czasu wiadomo, iż Knights of the Old Republic #31 oznacza powrót Alana Robinsona – autora krytykowanego za rysunki The Wrath of the Dragon z komiksów Legacy.
Tytuł: Knights of the Old Republic #29-30. Exalted
Scenariusz: John Jackson Miller
Rysunki: Bong Dazo
Kolory: Michael Atiyeh
Wydawca oryginału: Dark Horse Comics
Liczba stron: 40
Okładka: miękka
Druk: kolorowy
Cena: 2,99 USD



Słowa kluczowe:

Bong Dazo, Exalted, John Jackson Miller, Michael Atiyeh, Star Wars Knights of the Old Republic, Star Wars Knights of the Old Republic #29, Star Wars Knights of the Old Republic #30

Powiązane artykuły:

» Knights of the Old Republic #19-21. Daze of Hate (recenzja - SethBahl)
» Knights of the Old Republic #25-28. Vector (#1-4) (recenzja - SethBahl)
» Knights of the Old Republic #22-24. Knights of Suffering (recenzja - SethBahl)
» Knights of the Old Republic #16-18. Nights of Anger (recenzja - SethBahl)
» Knights of the Old Republic #13-15. Days of Fear (recenzja - SethBahl)

Powiązane noty:

» Knights of the Old Republic #30. Exalted, część 2
» Knights of the Old Republic #29. Exalted, część 1
» Knights of the Old Republic. Volume 7 - Dueling Ambitions TPB
» Knights of the Old Republic #44. The Reaping, część 2
» Knights of the Old Republic #43. The Reaping, część 1

Powiązane wieści:

» Dark Horse: zapowiedzi na grudzień i luty
» Zapowiedź: Rycerze Starej Republiki #02
» Dark Horse: zapowiedzi na listopad i styczeń
» Dark Horse: zapowiedzi na wrzesień
» W USA: Knight Errant #1


Waszym zdaniem...

~Freeorin

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zdanie -

"Zgłębianie mrocznych tajemnic Paktu Jedi okazuje się czynnością daleko bardziej zajmującą od śledzenia losów kolejnego medalionu Sithów – głównie dlatego, że jest to wątek lepiej przez autorów przemyślany i mniej wtórny."

- jest krańcowo głupie. "Zgłębianie tajemnic" the Covenantu to właśnie śledzenie całego stosu skatalogowanych medalionów Sithów. Czego dowodem całe ich składowisko na Odrynie.

A "Tunabout" jest bardzo dobre. Można je już znaleźć.
24-07-2008 09:30
SethBahl
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nie, to tylko jeden aspekt owych losów. Tak to przynajmniej wygląda. Albo może raczej taką mam nadzieję ;].
24-07-2008 15:24






Konto Polter Plus

Sklep z komiksami

Naruto, tom 41 - Wybór Jiraiyi
Lider BRZASKU Pain oraz Konan rozpoczynają polowanie na Jiraiyę, Który wdarł się na teren osady Ame-Gakure!...

cena: 15.95 zł
cena: 13.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

17 V :: Szept :: Nadeszła Gra cz. 7 (4)
16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (11)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (6)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (4)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (21)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (17)
16 V :: nerv0 :: Moje małe inspiracje (31)
16 V :: repek :: WH3 okiem fanboja: Lure of Pow... (10)
15 V :: Aesandill :: Dwa słowa o Zombie w RPG (38)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Kuba Jankowski
avatar Odpowiedzi: 121
Ostatni post: Louise
avatar Odpowiedzi: 2
Ostatni post: Reckles
avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: earl
Odpowiedzi: 11
Ostatni post: moniks

Najaktywniejsi

avatar
1. Kuba Jankowski
237 pkt.
avatar
2. repek
59 pkt.
avatar
3. Andman
55 pkt.
avatar
4. beacon
26 pkt.
avatar
5. Marigold
18 pkt.
avatar
6. Maqu
4 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook