"Frank Miller nie złożył młodzieńczemu dziełu Eisnera hołdu. Ba, nawet go nie sparodiował! Zamiast tego obnażył do gołej kości konwencję superbohaterską. Jeśli komiks przerysowuje rzeczywistość i ją wyolbrzymia, to Miller przerysował to, co przerysowane, a gigantyzm przemienił w kolosalizm."